Życzenia od Chajzerów? Od 300 do 600 zł
Kilka dni temu Filip Chajzer i jego żona Bianka uruchomili serwis „Niech żyje nam”, w którym można zamówić spersonalizowane życzenia wideo. Para nagra filmik na urodziny, imieniny, rocznicę, ślub, wieczór panieński albo zupełnie bez okazji. W nagraniu pada imię adresata, nawiązanie do jego historii i trochę humoru.
Standardowe życzenia kosztują 300 zł i są gotowe w ciągu tygodnia. Wersja ekspresowa, w 24 godziny, to wydatek 600 zł. Chajzerowie przekonują, że to „prezent, do którego wraca się latami”.

Internet szybko zareagował. Próbka ich twórczości, czyli życzenia z okazji przeprowadzki, w których Filip mówi o remontach, a Bianka przewraca oczami, obiegła sieć i zebrała lawinę kpin.
„Ale płacić 6 stów za nieszczere życzenia od jakichś obcych pseudocelebrytów”…
– pisał jeden z internautów. Inni bili brawo za pomysł na biznes.

„Ze zgrozą się dowiedziałem”
Teraz głos zabrał Kazik. Muzyk nagrał krótki filmik w samochodzie i nie przebierał w słowach:
„Właśnie ze zgrozą dowiedziałem się, że jakaś para zaproponowała taką usługę, że za pieniądze będzie składać życzenia. To jest prostytucja przecież”.
Kazik nie wymienił nikogo z nazwiska, ale w sieci nikt nie miał wątpliwości o kogo naprawdę chodzi.

Kazik i jego zasady
Trudno się dziwić, że takie słowa padły właśnie z ust Kazika. Lider Kultu od lat słynie z ciętego języka i dystansu do show-biznesu, reklam i celebryckiego świata.
Chajzerowie na razie nie odnieśli się do jego słów. Czy odpowiedzą? O ich serwisie znów jest głośno, a jak wiadomo, w show-biznesie każda reklama jest dobra. I o tu chodzi w tym celebryckie światku.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze