Jak już pisaliśmy na łamach BlaskOnline wiceminister miał być pod wpływem alkoholu, zachowywać się agresywnie i kierować obraźliwe słowa wobec pracowników ochrony. Pojawiły się również informacje o szarpaninie oraz próbie wejścia do tzw. pokoju wypoczynkowego znajdującego się w budynku ministerstwa. Opublikowaliśmy także fragmenty notatek służbowych sporządzonych po zdarzeniu.

Sam Marian Zmarzły zaprzecza najpoważniejszym oskarżeniom. W wydanym oświadczeniu stwierdził, że sytuacja była „nieporozumieniem” i nie miała związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Do tej pory nie pojawił się oficjalny komunikat policji ani informacje o ewentualnym postępowaniu.
Wczoraj z interwencją poselską do siedzimy ministerstwa wybrał się poseł PiS Paweł Jabłoński, jednak na miejscu nie uzyskał zbyt wielu informacji. Jak relacjonował, sam budynek wydawał się być opuszczony.

Dotarliśmy do nowych informacji w tej sprawie.
"Jeżeli chodzi o Zmarzłego, to on tam mieszka (w służbówce). Wracał do chawiry po meczu w którym jego Górnik Zabrze zdobył Puchar Polski"
- mówi BlaskOnline.pl znajomy Zmarzłego, który pragnie zachować anonimowość.
Pytanie na jakiej zasadzie Zmarzły mieszka w ministerstwie? W trakcie kontroli poselskiej Jabłońskiego urzędnicy na Książęcej twierdzili że tam nie ma żadnego mieszkania, czy pokoju w którym mieszka Zmarzły. No i dlaczego próbował wprowadzić w niedzielę wieczorem jakąś obcą kobietę do ministerstwa? Kim ona była?

Wyskok wiceministra może go sporo kosztować. Poseł Jabłoński poinformował dziś o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.
Buenos días. To jednak również nie będzie dobry dzień dla osoby ministerialnej „Marian Zmarzły”
- napisał na platformie X polityk.
Buenos días.
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) May 7, 2026
To jednak również nie będzie dobry dzień dla osoby ministerialnej „Marian Zmarzły”.
cdn. pic.twitter.com/IDNyik3y8w



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze