Poseł Jabłoński i ekipa Republiki uwięzieni w ministerstwie. „Chcieliśmy zobaczyć pokój Zmarzłego”

Kontrola poselska w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej przy ul. Książęcej zamieniła się w scenę jak z politycznego thrillera. Poseł Paweł Jabłoński wraz z ekipą TV Republika pojawili się w budynku, by, jak informowali na bieżąco, sprawdzić ustalenia BlaskOnline dotyczące tajemniczego „pokoju wypoczynkowego”, do którego w niedzielny wieczór miał próbować dostać się pod wpływem alkoholu wiceminister Marian Zmarzły w towarzystwie nieznanej kobiety.

3 minut czytania
Poseł Jabłoński i ekipa Republiki uwięzieni w ministerstwie. „Chcieliśmy zobaczyć pokój Zmarzłego”
Ekipa TV Republika wraz z posłem została zamknięta w sali recepcyjnej na 5. piętrze
Powrót na niezalezna.pl

To, co wydarzyło się później, zaskoczyło wszystkich.

Zamknięci na 5. piętrze. „Nikogo nie było, telefon odłączony, recepcja pusta”

Jak relacjonował na żywo dziennikarz Adam Borecki, ekipa wraz z posłem została zamknięta w sali recepcyjnej na 5. piętrze. Nie było tam żadnego pracownika, a telefon na biurku w recepcji, jak pokazywali, był odłączony od linii.

Gdzie jest „pomieszczenie wypoczynkowe” Mariana Zmarzłego? Republika szuka w ministerstwie
Sprawa wiceministra Mariana Zmarzłego nabiera tempa. Do Ministerstwa Energii wszedł poseł Paweł Jabłoński wraz z reporterem Telewizji Republika. Trwa kontrola poselska – polityk zapowiedział, że chce sprawdzić, gdzie znajduje się „pokój wypoczynkowy”, o którym mowa w notatce ochrony opublikowanej przez BlaskOnline.

Przez długi czas nikt z ministerstwa nie pojawił się, by wyjaśnić sytuację.

Pojawił się jedynie jeden urzędnik, który… przyniósł im wodę.

Według relacji Republiki, całe piętro, mimo że wynajmowane i oficjalnie użytkowane, wyglądało na opuszczone. Pracownicy mieli „pochować się w swoich pokojach”, a korytarze były puste.

Rzecznik miał być „za chwilę”. Minęła godzina — nie przyszedł

Poseł Jabłoński wykonywał kontrolę poselską i chciał zobaczyć konkretny pokój, o którym BlaskOnline pisał już wcześniej — ten sam, do którego Zmarzły miał próbować wejść późnym wieczorem, będąc pod wpływem alkoholu.

Rzecznik ministerstwa miał pojawić się „za kilka minut”. Według relacji Republiki — nie pojawił się przez ponad godzinę.

W tym czasie ekipa wciąż była zamknięta w recepcji bez możliwości kontaktu z kimkolwiek z kierownictwa.

Podejrzenia: „Chodziło o czas na usuwanie śladów?”

Reporterzy i poseł nie ukrywali, że sytuacja wyglądała co najmniej dziwnie. Jak mówili na antenie, ich zdaniem zamknięcie mogło mieć na celu:

„kupienie czasu na usuwanie niewygodnych śladów”.

Nie przedstawiono im żadnego powodu, dla którego nie mogli swobodnie poruszać się po piętrze, mimo że kontrola poselska daje takie uprawnienia.

Bezskuteczne próby kontaktu z rzecznikiem rządu

Poseł Jabłoński oraz Adam Borecki próbowali również skontaktować się z rzecznikiem rządu, by uzyskać komentarz do sprawy. Jak twierdzili — również bezskutecznie.

Kolejny rozdział w sprawie Zmarzłego

BlaskOnline jako pierwszy opisał wątpliwości dotyczące „pokoju wypoczynkowego”, do którego Zmarzły miał próbować wejść w niedzielę wieczorem w towarzystwie kobiety.

Borecki zaorał Szłapkę. Skandaliczne zachowanie posła wobec dziennikarza
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej doszło do sytuacji, która natychmiast wywołała poruszenie. Adam Szłapka, kończąc spotkanie z mediami, powiedział: „To tyle jeśli chodzi o dziennikarzy”, po czym, w sposób, który wielu uznało za protekcjonalny, zwrócił się do reportera TVP Republika: „Pan redaktor Borecki jeszcze.”

Teraz sprawa nabiera jeszcze bardziej niepokojącego wymiaru, ponieważ gdy poseł chciał ten pokój zobaczyć, nagle się okazało, że piętro było puste, recepcja zamknięta, telefon odłączony, a rzecznik ministerstwa „w drodze”, ale nigdy nie dotarł.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze