Adrian Borecki natychmiast odpowiedział:
„Myślę, że nie pan jest od oceniania, kto jest dziennikarzem, a kto nie.”

Reporter próbował zadać pytanie dotyczące publikacji BlaskOnline o nocnej awanturze z udziałem wiceministra energii Mariana Zmarzłego. Szłapka nie udzielił odpowiedzi i zakończył konferencję.
Rzecznik rządu @adamSzlapka straszy mnie SOPem za puszczenie wypowiedzi @donaldtusk z kampanii wyborczej 🤯 @RepublikaTV https://t.co/w6gvRPtahT
— Adrian Borecki (@AdrianBorecki01) May 5, 2026
Internauci: „Zwykły tchórz”, „kieszenie mu z rąk wypadły”, „kalosz z pana, a nie rzecznik”
Pod nagraniami z konferencji pojawiła się fala komentarzy. Wiele z nich odnosiło się bezpośrednio do zachowania Szłapki i reakcji Boreckiego.
„Aż Szłapce kieszenie z rąk wypadły”
„kalosz z pana, a nie rzecznik. Wszystko, co pan przekazuje, to grzeczne banialuki.”

„To chyba dobrze, że takiego gamonia wzięli na rzecznika, więcej jest śmiechu.”
W wielu komentarzach powtarza się motyw, że Borecki zachował się profesjonalnie, a polityk unikał odpowiedzi.

O co pytał Borecki?
Reporter chciał uzyskać komentarz w sprawie publikacji dotyczącej nocnej awantury z udziałem wiceministra energii Mariana Zmarzłego. Według relacji świadków, o których pisał BlaskOnline, miało dojść do incydentu po alkoholu. Borecki próbował uzyskać stanowisko rządu w tej sprawie.
Szłapka nie odpowiedział na pytania i zakończył konferencję.
Zachowanie Adama Szłapki wywołało falę krytycznych komentarzy, a Adrian Borecki zebrał pochwały za to, że nie pozwolił się zbyć i domagał się odpowiedzi na pytanie dotyczące publikacji BlaskOnline.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze