Spektakularne zjawisko astronomiczne, które miało miejsce 12 sierpnia, przyciągnęło przed teleskopy i na punkty widokowe miliony rodaków. Szef rządu nie mógł przepuścić takiej okazji do PR-owego lansu i uroczyście ogłosił w mediach społecznościowych: "Zaczynamy Operację «Zaćmienie»". Do wpisu dorzucił kuriozalne zdjęcie, na którym widać, jak z powagą godną generała wpatruje się w horyzont.

Wiadomo - bez ochronnych filtrów patrzenie w tarczę słoneczną może skończyć się uszkodzeniem siatkówki, dlatego eksperci stanowczo zalecali specjalne zabezpieczenia. Premier i jego świta wyposażyli się więc w przedziwne, kosmicznie wyglądające okulary. O ile samemu Tuskowi można jeszcze wybaczyć tę chęć pokazania, że jest na bieżąco z trendami, o tyle chwalenie się tym przez jego rzecznika jest co najmniej zadziwiające.
Rzecznik rządu prosto z taniego filmu sci-fi
Towarzyszący premierowi rzecznik rządu, Adam Szłapka, przeszedł na tym zdjęciu samego siebie. Z dumnie założonymi na nos kwadratowymi "goglami", wygląda jak postać wyjęta z niskobudżetowego kina science-fiction lat 90.!
Zamiast budzić szacunek, panowie w tym wydaniu wyglądają po prostu absolutnie niepoważnie. Trudno uwierzyć, że ktoś w dziale komunikacji klepnął Szłapce tę fotografię do publikacji. Przecież to się aż prosi o memy! Wpadka nie umknęła uwadze opinii publicznej.

Internet błyskawicznie zareagował, a media społecznościowe wręcz zalała fala przeróbek i żartów z premierem w kartonowych oprawkach.
Polityczni przeciwnicy wykorzystali ten wizerunkowy strzał w kolano, by przypomnieć m.in. o wycieku danych czy aferze powodziowej, ironizując w sieci, że u szefa rządu "operacja zaćmienie" trwa bez przerwy.
Gdzie był PR-owiec, kiedy hamulce zawiodły?
Można zrozumieć chęć zrobienia sobie pamiątkowej fotki na dachu Centrum Nauki Kopernik. Jednak w przypadku najważniejszych osób w państwie warto zachować chociaż odrobinę powagi. I rzecznik rządu powinien tego przypilnować. Publikowanie kadru, na którym politycy wyglądają, jakby właśnie wybierali się na seans filmu 3D w osiedlowym kinie, to dla wielu po prostu czysta żenada. Następnym razem radzimy zespołowi PR-owemu, by przed kliknięciem "opublikuj" wcisnął solidnie hamulec awaryjny!




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze