W poniedziałek około godziny 19:30 monitoring zarejestrował chwiejącego się mężczyznę, który w towarzystwie kobiety próbował wejść do budynku. Ochroniarz, który pełnił służbę, miał od razu zauważyć, że mężczyzna znajduje się pod znacznym wpływem alkoholu, a jego zachowanie było wyzywające.
Bełkot, furia i wyzwiska
Mężczyzna przedstawił się jako wiceminister Zmarzły i zażądał wpuszczenia do „swojego pokoju wypoczynkowego”. Ochroniarz nie rozpoznał go, co natychmiast wywołało agresję u polityka. Wiceminister mówił „bełkotliwą mową”, chwiał się na nogach, a od jego oddechu „wyraźnie czuć było alkohol”.
Towarzysząca mu kobieta próbowała go uspokajać, zwracając się do niego po imieniu. Jednak sytuacja szybko eskalowała. Gdy ochroniarz poprosił o potwierdzenie tożsamości, Zmarzły miał wpaść w furię. Zaczął wyzywać pracownika ochrony od chamów, żądał jego nazwiska i groził, że „on tu wszystkich rozliczy”.
Hamulce puściły na piątym piętrze
Gdy wiceminister dotarł na piąte piętro. Według relacji ochrony odepchnął pracownika, naruszając jego nietykalność cielesną. Po odepchnięciu ochroniarza Zmarzły miał wbiec w korytarz, krzycząc, że „całe to chamstwo rozliczy”, po czym zniknął w jednym z pomieszczeń resortu.
Ochrona zabezpieczyła już nagrania z kamer.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze