„Wójcik śpiewa dla obrońców Trybunału”
Do występu doszło w środowy wieczór. Poseł z mikrofonem w dłoni wykonał przebój Krzysztofa Krawczyka, a tłum bawił się razem z nim śpiewając słowa znanej piosenki.

Według analizy firmy Res Futura, nagrania występu Wójcika i Kłeczka obejrzano w sieci ponad 1,1 mln razy.

Wójcik odpowiada: „Wygrają Patrioci”
Poseł nie zamierza przepraszać. W długim wpisie na X tłumaczy, że piosenkę wykonał na prośbę samych protestujących, a poprzedził ją niemal godzinny koncert pieśni patriotycznych.
„Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą. Ale to trzeba rozumieć muzykę i oczekiwania ludzi, którzy godzinami marzną przed budynkiem”
– napisał.

Dostało się też krytykom:
„Nie będzie mnie uczył ktokolwiek, kto siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem i wykpiwa wszystko, co można, a czego nie można”. Wójcik dodał, że „koncert na skrzypcach też potrafi zagrać, ale to by tylko ludzi przybiło”.
Na koniec pochwalił się:
„Po dzisiejszym koncercie dostałem miły telefon. Na początku stycznia jedna z największych stacji telewizyjnych zaprosiła mnie na koncert”.
„Jedni walczą o sprawę, inni o bis”
Krytycy nie przebierają w słowach, i to nie tylko przeciwnicy PiS.
„Panie Pośle, wystarczyło parę minut. Nagranie poszło w świat. Zamiast odwagi ludzi marznących pod Trybunałem wszyscy oglądają pańskie popisy. Powaga sprawy przykryta, protest wystawiony na pośmiewisko. A Pan już cieszy się z następnego koncertu. No cóż. Jedni walczą o sprawę, inni o bis”
– napisał użytkownik X.

„Nie bądźcie hipokrytami”
Wójcik ma też obrońców. Dziennikarka Sabina Treffler przypomina, że ludzie stoją pod Trybunałem od ponad 50 dni i mają prawo do chwili wytchnienia. Porównała sytuację do strajków w Stoczni Gdańskiej, gdzie zamiast patriotycznych pieśni ludzie chcieli czegoś lżejszego.
„Tutaj apel do prawej części: Nie bądźcie hipokrytami. Kto z Was był pod TK przed piątkiem?”
– pyta. I zaznacza, że poseł został „poproszony o zaśpiewanie czegoś lżejszego niż «Bogurodzica»”.
„Widzowie, ale nie ludzie, którzy są na miejscu. Wcześniej koncert był tylko dla obecnych i nie był transmitowany. I wtedy było ok”
– dodaje.
Pomógł czy zaszkodził?
To pytanie zadaje sobie dziś wielu komentatorów. Jedni uważają, że poseł rozładował napięcie i pokazał, że protestujący nie dadzą się zastraszyć. Inni są przekonani, że kilka minut śpiewu przykryło powagę protestu. Cóż. Za sławę się płaci, o Wójciku mówią dziś wszyscy. A on już szykuje się na kolejny koncert.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze