Gdzie jest „pomieszczenie wypoczynkowe” Mariana Zmarzłego? Republika szuka w ministerstwie

Sprawa wiceministra Mariana Zmarzłego nabiera tempa. Do Ministerstwa Energii wszedł poseł Paweł Jabłoński wraz z reporterem Telewizji Republika. Trwa kontrola poselska – polityk zapowiedział, że chce sprawdzić, gdzie znajduje się „pokój wypoczynkowy”, o którym mowa w notatce ochrony opublikowanej przez BlaskOnline.

2 minut czytania
Gdzie jest „pomieszczenie wypoczynkowe” Mariana Zmarzłego? Republika szuka w ministerstwie
Poseł Paweł Jabłoński i reporter TV Republika zostali zamknięci w Ministerstwie Energii
Powrót na niezalezna.pl

Jeszcze wczoraj wiceminister Marian Zmarzły przekonywał, że opisywany przez BlaskOnline incydent to jedynie „zwykłe nieporozumienie” i prywatna sytuacja bez związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Tymczasem dziś sprawa przeniosła się na zupełnie inny poziom.

Wiceminister zaprzecza, my publikujemy dokument. Alkohol, awantura i wyzwiska
Wiceminister Energii Marian Zmarzły wydał oświadczenie gdzie nazywa szarpanie z ochroniarzem na terenie ministerstwa jedynie „zwykłym nieporozumieniem”. My publikujemy pełną notatkę służbową pracownika ochrony, która rzuca zupełnie inne światło na przebieg zdarzeń.

Do Ministerstwa Energii wszedł poseł Paweł Jabłoński, który rozpoczął kontrolę poselską. Towarzyszy mu reporter Telewizji Republika. Ich cel? Sprawdzenie, co naprawdę wydarzyło się w budynku i gdzie znajduje się opisany w notatce ochrony „pokój wypoczynkowy” wiceministra.

To właśnie ten wątek pojawił się w ujawnionym przez BlaskOnline dokumencie. Z relacji pracownika ochrony wynikało, że mężczyzna przedstawiający się jako wiceminister miał domagać się wpuszczenia do „swojego pokoju wypoczynkowego”. W notatce opisano także, że użyta karta dostępu prowadziła m.in. na 5. piętro, gdzie mieści się siedziba ministerstwa.

Pijacka awantura w resorcie energii. Napruty wiceminister szarpał się z ochroną
Awantura, która nie powinna się wydarzyć w żadnym urzędzie. Mężczyzna podający się za wiceministra Mariana Zmarzłego próbował siłą wejść do „swojego pokoju wypoczynkowego”, a gdy ochrona zażądała potwierdzenia tożsamości - wybuchł. Według relacji świadków chwiał się na nogach, mówił niewyraźnie i czuć było od niego alkohol.

Dziś polityk opozycji chce zweryfikować te ustalenia na miejscu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze