Jabłoński chce kontroli NIK. „Bizantyjskie wydatki” w Ministerstwie Energii pod lupą

Poseł Paweł Jabłoński złożył do Najwyższej Izby Kontroli kolejne pismo, w którym domaga się rozszerzenia kontroli nad wydatkami Ministerstwa Energii. Według niego w resorcie miało dochodzić do zakupów, które trudno uznać za racjonalne w instytucji publicznej.

3 minut czytania
Jabłoński chce kontroli NIK. „Bizantyjskie wydatki” w Ministerstwie Energii pod lupą
Ministerstwo Energii działa dopiero od 2025 roku, a mimo to, jak twierdzi Jabłoński, już zdążyło wygenerować ogromne koszty
← Powrót na niezalezna.pl
Jabłoński chce kontroli NIK. „Bizantyjskie wydatki” w Ministerstwie Energii pod lupą

W dokumentach, do których odwołuje się poseł, pojawiają się przykłady wyposażenia zamawianego przez ministerstwo: kanapy i stoliki za 54 tys. zł, luksusowe fotele z elektrycznie sterowanymi zagłówkami oraz sprzęt fotograficzny wart ponad 100 tys. zł. Jabłoński podkreśla, że mebli nie było wiele, ale ich standard miał znacząco odbiegać od tego, czego można oczekiwać w urzędzie finansowanym z budżetu państwa.

Dodatkowe wątpliwości wzbudziła lokalizacja Ministerstwa Energii przy ul. Książęcej w Warszawie. Podczas kontroli poselskiej Jabłoński miał zobaczyć niemal puste piętra biurowca, zamknięte pokoje i brak podstawowej obsługi recepcyjnej. Według jego szacunków utrzymanie tej przestrzeni może kosztować nawet milion złotych rocznie.

Motyka broni Zmarzłego, ale zdradza kluczowy szczegół
Minister Miłosz Motyka próbował w RMF FM uciszyć aferę z wiceministrem Marianem Zmarzłym, ale jego słowa tylko pogłębiły chaos. Zapewniał, że „w tej sprawie jest tyle przekłamań”, po czym sam potwierdził większość faktów, które wcześniej próbowano podważać. Przyznał, że Zmarzły próbował wejść do budynku ministerstwa w niedzielny wieczór, że „ma tam swój gabinet i departament”, i że był „poza godzinami pracy”.

Właśnie w tym kontekście poseł zamieścił komentarz, który natychmiast przyciągnął uwagę opinii publicznej. Odnosząc się do sygnałów o „pokoju wypoczynkowym” w ministerstwie, napisał:

„Ciekawe, czy pan Marian Zmarzły spodziewał się, do czego doprowadzi jego wieczorna wizyta w ‘pokoju wypoczynkowym’ z koleżanką…”

To sugestia, że część zgłaszanych nieprawidłowości mogła wyjść na jaw przypadkiem i że sprawa ma również wymiar obyczajowy.

W piśmie skierowanym do NIK poseł wnioskuje o sprawdzenie zasadności przetargów, gospodarności wydatków oraz ewentualnych naruszeń procedur. Zapowiada również, że kolejne zgłoszenia dotyczące wydatków publicznych będą analizowane i przekazywane do odpowiednich instytucji.

Poseł Jabłoński i ekipa Republiki uwięzieni w ministerstwie. „Chcieliśmy zobaczyć pokój Zmarzłego”
Kontrola poselska w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej przy ul. Książęcej zamieniła się w scenę jak z politycznego thrillera. Poseł Paweł Jabłoński wraz z ekipą TV Republika pojawili się w budynku, by, jak informowali na bieżąco, sprawdzić ustalenia BlaskOnline dotyczące tajemniczego „pokoju wypoczynkowego”, do którego w niedzielny wieczór miał próbować dostać się pod wpływem alkoholu wiceminister Marian Zmarzły w towarzystwie nieznanej kobiety.

Sprawa budzi duże zainteresowanie, bo Ministerstwo Energii działa dopiero od 2025 roku, a mimo to, jak twierdzi Jabłoński, już zdążyło wygenerować koszty, które wymagają szczegółowego wyjaśnienia.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze