Nietypowe sceny pod CBA
Tomasz Sakiewicz, prezes i redaktor naczelny Telewizji Republika, stawił się w gdańskiej delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, gdzie został wezwany w charakterze świadka w postępowaniu dotyczącym podejrzenia wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym. Przed budynkiem przy ul. Pohulanka pojawili się dziennikarze różnych redakcji oraz osoby chcące wyrazić poparcie dla szefa Republiki. Wśród nich znaleźli się członkowie Klubów „Gazety Polskiej”, którym Sakiewicz później podziękował za obecność.
Podczas gdy za drzwiami CBA trwało przesłuchanie, na zewnątrz rozgrywała się scena, której raczej trudno byłoby się spodziewać, obserwując codzienne potyczki między telewizyjnymi konkurentami.
Przedstawiciele TVP w likwidacji, czyli stacji pozostającej w ostrym medialnym sporze z Republiką, postanowili posilić się... pizzą Telewizji Republika! Ten osobliwy moment uwiecznili nasi fotoreporterzy.

Republikę krytykują, ale ta pizza...
Na ekranach ostre słowa, wzajemne zarzuty i polityczne emocje. A pod CBA? Zupełnie inna atmosfera. Jak pokazują zdjęcia, pizza okazała się znacznie mniej kontrowersyjna niż logo stacji, z którą na co dzień konkurują przedstawiciele TVP.
Wygląda na to, że z Republiką można się nie zgadzać, można ją krytykować, ale kiedy na horyzoncie pojawia się pizza, ideologiczne podziały przestają mieć aż takie znaczenie. Przynajmniej na czas posiłku.
Cała sytuacja ma w sobie sporą dawkę ironii. Bo choć w polskich mediach polityczne barykady bywają wyjątkowo wysokie, najwyraźniej nie są na tyle wysokie, by nie dało się przez nie podać kawałka pizzy.

Zobaczcie:




Sakiewicz po przesłuchaniu zabrał głos
Sam Tomasz Sakiewicz miał tego dnia znacznie poważniejsze sprawy na głowie. Przed wejściem do delegatury CBA odniósł się do okoliczności wezwania, wskazując między innymi na żądanie przedstawienia dokumentów dotyczących zatrudnienia Zbigniewa Ziobry.
- Chodzi o to, by paru dziennikarzy znalazło się w więzieniach. To taki symptom upadku władzy
- powiedział Sakiewicz.
Po zakończeniu przesłuchania prezes Republiki ponownie zabrał głos, wyrażając przekonanie, że działania organów ścigania mogą objąć również kolejne podmioty związane z jego grupą medialną.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze