Łukasz Gibała prezydentem Krakowa. Za czwartym razem się udało. Kim jest „krakowski Wokulski”?

Dwanaście lat, cztery kampanie i jedno marzenie. Łukasz Gibała wreszcie dopiął swego. Według exit poll w drugiej turze przedterminowych wyborów zdobył ponad 60 procent głosów i pokonał kandydatkę KO i PSL Monikę Piątkowską. „Po 24 latach krakowianie odzyskali swoje miasto” – ogłosił w wieczór wyborczy. Kim jest człowiek, który rzucił wyzwanie partiom i wygrał?

4 minut czytania
Łukasz Gibała prezydentem Krakowa. Za czwartym razem się udało. Kim jest „krakowski Wokulski”?
← Powrót na niezalezna.pl
Łukasz Gibała prezydentem Krakowa. Za czwartym razem się udało. Kim jest „krakowski Wokulski”?

„Kraków odzyskany”

Wieczór wyborczy był dla Gibały prawdziwym świętem. Nowy prezydent podkreślił, że trzeba jeszcze poczekać na oficjalne wyniki PKW, ale nie krył radości. Zaraz dodał jednak, że nie będzie łatwo: miasto jest w fatalnej sytuacji finansowej, a najbliższe dwa lata będą czasem naprawiania.

„Wierzę, że wspólnie damy radę” – mówił.

Piątkowska pogratulowała rywalowi i zapowiedziała, że razem z KO będzie pilnować, czy hasło „Kraków dla mieszkańców” nie zostanie tylko hasłem.

Siostrzeniec Gowina, były poseł PO

Gibała urodził się 10 września 1977 roku. W polityce zaczynał w Platformie Obywatelskiej, do której wstąpił w 2004 roku. Był radnym sejmiku małopolskiego, a w latach 2007–2015 posłem z Krakowa. Przez dwa lata kierował nawet krakowską Platformą.

Prywatnie jest siostrzeńcem Jarosława Gowina, byłego wicepremiera, co przez lata wypominali mu przeciwnicy.

W 2012 roku zrobił polityczną woltę: odszedł z PO do Ruchu Palikota. Dwa lata później pożegnał się z partiami na dobre i założył własne stowarzyszenie, dziś znane jako Kraków dla Mieszkańców. Od 2018 roku zasiada w radzie miasta.

Tusk wskazał Minecrafta jako przykład gry promującej przemoc. W sieci burza: „JAKI WSTYD”
Polską wstrząsnęły ostatnio brutalne ataki z użyciem noża, do których doszło w placówkach edukacyjnych. Po tych wydarzeniach Donald Tusk zabrał głos w sprawie agresji wśród młodzieży. Premier zwrócił uwagę między innymi na przemoc pojawiającą się w grach komputerowych, a jako przykład wskazał… Minecrafta. Ta wypowiedź szybko stała się tematem dyskusji na platformie X. Internauci nie gryźli się w język, a jeden z nich podsumował całą sytuację słowami: „Jaki wstyd xD”.

Cztery podejścia do fotela

O prezydenturę walczył już w 2014 i 2018 roku, ale za każdym razem odpadał w pierwszej turze. W 2024 roku był o krok: w drugiej turze przegrał minimalnie z Aleksandrem Miszalskim z KO. Gdy Miszalski został odwołany w majowym referendum, Gibała dostał kolejną szansę. Tym razem ją wykorzystał.

Milioner z mieszkaniem za 3,8 mln zł

Gibała to jeden z najbogatszych samorządowców w Polsce. Biznesowe szlify zdobywał w firmach rodzinnych. Jego ojciec to przedsiębiorca z branży alkoholowej, a Łukasz już jako 26-latek zasiadał w radzie nadzorczej jednej z jego spółek.

Z ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że ma papiery wartościowe za ponad 1,4 mln zł, w tym akcje amerykańskiej spółki Upstart, apartament o powierzchni 225 mkw. wart ok. 3,8 mln zł, udział w domu, trzy miejsca parkingowe i działki. Na mieszkanie wziął kredyt: zostało mu do spłaty około 1,6 mln zł.

Ciekawostka? W 2025 roku jego jedynym dochodem była dieta radnego, ok. 47 tys. zł rocznie. Jeszcze w 2023 roku jako członek zarządu spółki Ductor zarobił ok. 600 tys. zł. Udziały w firmie, jak podawała „Gazeta Krakowska”, przekazał ojcu przy spłacie długów. Gibała mówił też publicznie o 50 mln zł pożyczki od ojca, podkreślając, że to pożyczka, a nie darowizna.

Partnerka i pies Mokka

Prywatnie nowy prezydent Krakowa jest w związku z Adrianną Siudy. W domu rządzi też ich pies, Mokka. Gibała raczej nie wystawia życia prywatnego na pokaz, ale w kampanii nie brakowało zdjęć z czworonogiem.

Seks, narkotyki i władza. „Podał mi narkotyki przez śluzówkę”.
Odmawiała wielokrotnie. Mówiła „nie”, a on miał podać jej narkotyk w najbardziej intymnej chwili, bez jej zgody i wiedzy. Kanał Zero ujawnił szokujące nagrania rozmów z posłem Michałem Kołodziejczakiem, a to, co w nich słychać, wstrząsnęło całą Polską. W tle kokaina, nagrania seksu i propozycja: 10, 20, 30 tysięcy złotych. „Podał mi narkotyki przez śluzówkę” – skarży się ofiara. Czyli właściwie jak?

„Nasz krakowski Wokulski”

OKO.press nazwało go „naszym krakowskim Stachem Wokulskim”: bogatym, upartym, idącym własną drogą wbrew establishmentowi. Gibała w dużej mierze sam sfinansował kampanię referendalną, która odwołała Miszalskiego, a potem przez lata konsekwentnie budował ruch obok partii.

Teraz czeka go najtrudniejsze zadanie: pokazać, że outsider potrafi rządzić. I to w mieście z dziurą w budżecie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze