Klęska Macieja Orłosia w TVP. Te liczby mówią same za siebie

Miał być wielki powrót i telewizyjny hit, a wyszło... jak zawsze. Najnowsze wyniki oglądalności autorskiego talk-show Macieja Orłosia w TVP1 nie pozostawiają złudzeń. Widzowie odwracają się od ekranów, a w kluczowej dla reklamodawców grupie komercyjnej program notuje wręcz zawstydzające udziały.

2 minut czytania
Klęska Macieja Orłosia w TVP. Te liczby mówią same za siebie
Maciej Orłoś | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Klęska Macieja Orłosia w TVP. Te liczby mówią same za siebie

Smutna rzeczywistość na Woronicza

Program „Daję słowo. Maciej Orłoś” miał przyciągnąć przed ekrany tłumy, ale niedzielne popołudnia (emisja ok. 17:35) najwyraźniej nie należą do legendarnego prezentera.

Jak wynika z bezlitosnych danych Nielsen Media, nowy sezon talk-show przyciąga do telewizyjnej Jedynki średnio zaledwie 678 tysięcy widzów. W realiach dużej, ogólnopolskiej anteny trudno tu mówić o jakimkolwiek sukcesie.

Dziwne wpisy na profilu Macieja Orłosia. Dziennikarz wydał oświadczenie
Maciej Orłoś zaapelował do internautów w sprawie swojego profilu na platformie X. Dziennikarz poinformował, że jego konto zostało przejęte, a od kilku tygodni pojawiają się na nim treści, z którymi nie ma nic wspólnego. Sprawa była już zgłaszana platformie oraz CERT. Teraz prezenter zamierza zawiadomić policję.

Najgorzej sytuacja wygląda jednak, gdy spojrzymy na udziały w rynku. O ile wśród wszystkich widzów (powyżej 4. roku życia) Orłoś wyciąga skromne 6,49 proc., o tyle w kluczowej grupie komercyjnej (osoby w wieku 16-59 lat) jest to prawdziwa katastrofa! Wynik na dramatycznym poziomie 3,63 proc. dobitnie pokazuje, że młodsza i średnia widownia omija ten format wyjątkowo szerokim łukiem.

Gorzej niż średnia stacji

Jak bardzo źle jest z oglądalnością formatu Orłosia, pokazuje porównanie do uśrednionych wyników samej stacji. We wrześniu 2026 roku TVP1 notowało średnio 4,73 proc. udziału w grupie komercyjnej. Wynik talk-show na poziomie 3,63 proc. drastycznie zaniża więc stacyjne statystyki.

W swoim programie gospodarz stawia na rozmowy z osobami ze świata polskiej kultury, ale najwyraźniej ten typ statycznej rozrywki zupełnie nie trafia w niedzielne gusta.

Władze TVP mogą wprawdzie pocieszać się, że rok temu o tej porze (po całym sezonie) było jeszcze gorzej (średnio 584 tys. widzów), ale to zaledwie pudrowanie trupa.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze