Z piątku na sobotę pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego działy się rzeczy bez precedensu. Około pierwszej w nocy na miejscu pojawił się sam prezydent Karol Nawrocki. Napięcie sięgało zenitu, a wszystkie liczące się stacje informacyjne błyskawicznie przerwały ramówki i nadawały relacje na żywo, dostarczając rzetelnych informacji. Wszystkie, oprócz Telewizji Polskiej.
Zamiast przekazu o tak kluczowym dla państwa wydarzeniu i należnego szacunku dla głowy państwa, widzowie TVP Info po godzinie 00:01 dostali festiwal odgrzewanych powtórek. Relacja pojawiła się z ogromnym opóźnieniem i to jedynie w formie zdawkowej notatki tekstowej w internecie. To absolutny blamaż stacji, która z założenia ma pełnić misję publiczną.
Szokujące kulisy wpadki i zero konsekwencji
Oficjalnie biuro prasowe TVP nabrało wody w usta, a dyrektor TAI Grzegorz Sajór unika komentarza. Jednak portal branżowy "Presserwis" dotarł do informatorów z wnętrza stacji, a ich doniesienia dosłownie mrożą krew w żyłach. Okazuje się, że za odcięciem milionów Polaków od informacji stała zwykła, porażająca wręcz amatorszczyzna.

Błędnie założono, że już nic nie będzie się działo i pracownicy poszli do domu
- tłumaczy z rozbrajającą szczerością źródło portalu.
Systemy wyłączono, a gdy wybuchła afera, w TVP zapanował decyzyjny paraliż. Nikomu rzekomo nie opłacało się już wracać, by wznowić emisję, mimo że prezydent Nawrocki przebywał w samym centrum wydarzeń przez cztery godziny. Co najbardziej oburzające, władze stacji uznały to za zwykłą "ludzką pomyłkę" i... nie zamierzają wyciągać wobec winnych żadnych konsekwencji.
KRRiT uderza pięścią w stół!
Cała ta sytuacja to brutalne zderzenie telewizyjnego PR-u z rzeczywistością. Jeszcze w połowie września władze TVP z pompą ogłaszały "wzmocnienie nocnej gotowości" na wypadek nagłych zdarzeń i eskalacji zagrożeń, obiecując "błyskawiczne uruchomienie studia". Jak ta hucznie zapowiadana gotowość wygląda w praktyce? Wystarczyło, że wybiła północ, a nowa redakcja zwinęła manatki i poszła spać.

Na ten rażący brak profesjonalizmu zareagowała już Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. KRRiT została dosłownie zasypana skargami oburzonych widzów, którzy zostali pozbawieni dostępu do ważnych informacji. Przewodnicząca Rady, dr Agnieszka Glapiak, w trybie pilnym zażądała od władz TVP w likwidacji oficjalnych wyjaśnień, dlaczego nadawca zlekceważył wydarzenia o tak ogromnym znaczeniu dla państwa.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze