Kamera przyłapała Justynę Dobrosz-Oracz. Co ona ma na biurku?!

Tej wpadki pracownica TVP chyba nie zaplanowała w sejmowym grafiku. Znana z gonitw za konserwatywnymi politykami i kłótni z nimi Justyna Dobrosz-Oracz zaliczyła bolesne zderzenie z okiem kamery. Podczas głośnej konferencji Krzysztofa Rutkowskiego operator uchwycił w tle jej stanowisko pracy. Widok zwala z nóg. Sterta gratów, chaos i potężny bałagan.

3 minut czytania
Kamera przyłapała Justynę Dobrosz-Oracz. Co ona ma na biurku?!
fot. X/Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Kamera przyłapała Justynę Dobrosz-Oracz. Co ona ma na biurku?!

Widzowie oglądający transmisję z sejmowej konferencji słynnego detektywa, Krzysztofa Rutkowskiego, z pewnością nie spodziewali się takiego "smaczku" na drugim planie. W oku kamery, tuż za plecami uczestników briefingu, pojawiła się bowiem jedna z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych twarzy nowej TVP w likwidacji Justyna Dobrosz-Oracz.

Pracownica publicznej stacji, która na co dzień słynie z kłótni z prawicowymi posłami i prób wymuszania na nich odpowiedzi zaczepnymi pytaniami, tym razem została przyłapana w wersji absolutnie nieoficjalnej. I wyszło na jaw, że jest bałaganiarą.

Papiery, kubki i totalny chaos

To, co rzuciło się w oczy internautom, to nie tylko obecność samej reporterki, ale stan mebli, przy których przyszło jej pracować. Na stole przed Dobrosz-Oracz panował widok trudny do opisania. Góra porozrzucanych papierów, teczki, kable, laptopy i puste kubki po napojach sprawiały wrażenie, jakby przeszło tam małe tornado!

Dobrosz-Oracz znów świeci dekoltem. Co się z nią dzieje?
Justyna Dobrosz-Oracz (47 l.) to pracownik TVP w likwidacji znany głównie z wariackich gonitw z mikrofonem w ręku za politykami. Obecnie jednak coraz częściej przypomina aspirującą influencerkę niż kogoś, kto jest związany z mediami. Nie ma wątpliwości, że Instagram zniesie wszystko, ale czy widzowie też?

Kadr błyskawicznie wylądował w sieci i wywołał falę bezlitosnych kpin. Sprawę nagłośnił m.in. Max Hübner na platformie X, nie szczędząc ostrej krytyki:

Justyna Dobrosz-Oracz robi w Sejmie niesamowity burdel i traktuje go jak swoje biurko xD To jest coś obrzydliwego. Jak to wygląda w ogóle? Co to ma być? Trzeba jak najszybciej wrócić do pomysłu PiS i zrobić dla dziennikarzy specjalne miejsce w Sejmie, by ucywilizować to bagno

- napisał bez ogródek użytkownik, publikując kompromitujące zdjęcie.

Czas na wizytę u fizjoterapeuty

Wielu komentatorów zwróciło uwagę na jeszcze jeden szczegół, który rzuca się w oczy na zatrzymanym kadrze. Dziennikarka, siedząc skulona nad stertą papierów i ekranem komputera, prezentuje sylwetkę daleką od nienagannej. Przygarbione plecy i zapadnięta klatka piersiowa aż proszą się o interwencję specjalisty.

Może zamiast tracić energię na nieustanne sejmowe gonitwy i moralizowanie prawicy z mikrofonem w ręku, pani Justyna powinna pomyśleć o odrobinie odpoczynku i profesjonalnym masażu? Odpowiednie ćwiczenia wzmacniające mięśnie grzbietu z pewnością pomogłyby wyprostować kręgosłup, a przy okazji uporządkowanie własnego stanowiska pracy oszczędziłoby kolejnych, równie wstydliwych kadrów na całą Polskę.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze