Pytanie o wojsko
Parlament to codzienne pole bitwy między reporterami a politykami. Tym razem głównymi bohaterami ostrego starcia zostali Konrad Berkowicz z Konfederacji oraz znana pracownica TVP w likwidacji, Justyna Dobrosz-Oracz. Dziennikarka jak to ma w zwyczaju w biegu, z mikrofonem w ręku, postanowiła zapytać posła wprost o jego przeszłość i ewentualną służbę wojskową.

Polityk najwyraźniej nie miał najmniejszej ochoty na zwierzenia przed tą stacją telewizyjną. Z początku próbował zbyć natrętną reporterkę, tłumacząc się pośpiechem i koniecznością natychmiastowego udania się na sejmowe głosowania. Kiedy jednak Dobrosz-Oracz nie odpuszczała i ponowiła pytanie, Berkowicz postanowił uciąć rozmowę w sposób, który na długo zapisze się w historii.
"Zostanie pan pozwany"
Poseł Konfederacji nie przebierał w słowach i rzucił w stronę pracownicy telewizji publicznej wyjątkowo dosadnym tekstem. Zasugerował bardzo ostro, że nie traktuje swojej rozmówczyni jak prawdziwej przedstawicielki mediów.
Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami"
- wypalił prosto w obiektyw kamery Konrad Berkowicz.

To sformułowanie zadziałało na reporterkę jak płachta na byka. Dziennikarka, wyraźnie oburzona takim doborem słów, nie zamierzała puścić tego płazem. Stwierdziła, że polityk przekroczył nieprzekraczalną granicę i zapowiedziała twardą walkę o swoje dobre imię na sali rozpraw.
Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany
- zagroziła bez wahania przedstawicielka stacji.
Poseł przeprasza, ale... kogo?
Jak zareagował Berkowicz? Zamieścił na portalu X krótki wpis, w którym w mocno szyderczy sposób nawiązał do całej sejmowej awantury.
"Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany"
- napisał Berkowicz.
Przekroczyłem nieprzekraczalną granice. Przepraszam wszystkie kurtyzany. https://t.co/ySF0M8JYQe
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) October 7, 2026


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze