Czuchnowski szukał guza pod Trybunałem? Twierdzi, że dostał w brzuch. Na nagraniu tego nie widać [VIDEO]

Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” od kilku dni relacjonuje protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym i znalazł się w samym środku zamieszania. Dziennikarz twierdzi, że jeden z demonstrantów uderzył go pięścią w brzuch. Na nagraniu, które krąży po X, tego momentu nie widać. Widać za to, jak dziennikarz wchodzi w tłum i uderza barkiem jednego z demonstrantów. Zgromadzeni pod TK mówili o kolejnej prowokacji z Czerskiej, a policja ostatecznie wyprowadziła Czuchnowskiego z demonstracji.

4 minut czytania
Czuchnowski szukał guza pod Trybunałem? Twierdzi, że dostał w brzuch. Na nagraniu tego nie widać [VIDEO]
← Powrót na niezalezna.pl
Czuchnowski szukał guza pod Trybunałem? Twierdzi, że dostał w brzuch. Na nagraniu tego nie widać [VIDEO]

Wersja dziennikarza: „Jeden przywalił mi w brzuch”

Czuchnowski przekonuje, że przyszedł pod TK, żeby sfotografować sędziego Stanisława Piotrowicza. Jak mówi, stał z boku, robił notatki i z nikim się nie konfrontował. Wtedy osoby związane z Ruchem Obrony Granic miały zacząć go przepychać.

„Jeden przywalił mi w brzuch i zaczął krzyczeć: «Prowokacja»” – relacjonuje dziennikarz. Na X opublikował zdjęcia starszego mężczyzny, który według niego go uderzył, i pytał internautów, czy ktoś go zna. Twarze innych demonstrantów pokazał z ironicznym podpisem: „Twarze zionące miłością i tolerancją”.

Amerykański streamer mówi o „zamachu stanu” w Polsce. Jego nagranie obejrzało ponad 2 mln osób!
W Polsce nie cichnie zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego, a o sprawie zrobiło się głośno nawet w Stanach Zjednoczonych. Amerykański streamer obejrzał materiały z Warszawy, przeczytał wpis Tuska i mówił wprost o zamachu stanu. Nagranie ma już ponad 2 mln wyświetleń.

Co widać na nagraniu?

Inaczej sytuację przedstawiają uczestnicy protestu. Nagranie opublikował Andrzej Holinka z komentarzem:

„Czuchnowski prowokator znowu prowokuje, tym razem pod TK”.

Podał je dalej m.in. poseł PiS Dariusz Matecki:

„Prowokator z Wyborczej czuje się bezkarny i atakuje protestujących na oczach policji!”.
„Mamo, dam radę. Będzie dobrze”. Leżał sparaliżowany w szpitalu i pocieszał mamę. 18-letni Kuba ma ostatnie dni, by uratować swoją szansę
Pierwszy dzień szkoły. Kuba pojechał na praktyki. Do domu już nie wrócił. Zmiażdżona klatka piersiowa, osiem złamanych żeber, złamany bark, uszkodzony kręgosłup i 31 dni na OIOM-ie. Lekarze nie wiedzieli, czy w ogóle się obudzi. Przeżył, ale nie czuje nóg. Teraz codziennie walczy i to on dodaje otuchy swojej mamie. Na rehabilitację, która daje mu szansę, brakuje ponad 150 tys. zł, a zbiórka kończy się niebawem. Każda złotówka się liczy, a część tego, co wpłacisz, wróci w rozliczeniu podatkowym.

Na filmie widać, jak dziennikarz w puchowej kurtce i z pomarańczowym plecakiem przeciska się między ludźmi i staje bardzo blisko mężczyzny w odblaskowej kamizelce z logo ROG. Starszy pan, który ma go rzekomo uderzyć, stoi z tyłu. Ciosu w brzuch na tym nagraniu nie widać, za to widać, jak dziennikarza uderza barkiem protestującego mężczyznę.

„Na nagraniu inaczej to wygląda”

– komentuje jedna z internautek.

Konrad Hryszkiewicz z wPolsce24 opisuje to tak:

„Nie udała się prowokacja. Protestujący przed siedzibą TK szybko wskazali go policji po tym, jak zaczął wchodzić w tłum i robić zdjęcia z ukrycia demonstrantom”.

Policja odsunęła dziennikarza na bok, żeby rozładować sytuację. Czuchnowski uważa, że funkcjonariusze nie zapewnili mu bezpieczeństwa w pracy. Nie wiadomo, czy złożył zawiadomienie.

„Byle nie Tusk!” podbija YouTube. Piosenka punktuje szokujące decyzje szefa rządu [WIDEO]
„Byle nie Tusk!” – pod takim tytułem na YouTube pojawiła się piosenka wymierzona w premiera Donalda Tuska. Nagranie szybko przyciągnęło uwagę internautów, zdobywając ponad 72 tysiące wyświetleń w niespełna dobę. Piosenka powstała po nielegalnym i siłowym przejęciu Trybunału Konstytucyjnego przez szefa rządu.

„Wyborcza” i prowokacje. Ale to już było

Dla wielu internautów to déjà vu. W Święto Niepodległości 2016 r. reporter „Gazety Wyborczej” Jacek Hugo-Bader wyszedł na ulice Warszawy z twarzą pomalowaną na czarno, by sprawdzić, jak ludzie zareagują na czarnoskórego mężczyznę, a potem opisał to w reportażu. Już wtedy prawica nazywała to prowokacją. Dziś do tamtej akcji wracają komentujący:

„Kiedyś w «Wyborczej» Hugo-Bader chociaż wysmarował się na czarno, jak chciał odwalić prowokację”

– drwi jeden z nich.

Nie pierwszy raz w ogniu krytyki

Czuchnowski to jeden z najbardziej kontrowersyjnych dziennikarzy w Polsce. W styczniu 2026 r. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało mu antynagrodę Hiena Roku za tekst o lekach szefa BBN. Niedawno Krzysztof Rutkowski złożył na niego zawiadomienie o pomówienie.

Teraz pod Trybunałem znów jest głośno. Dziennikarz mówi o napaści, protestujący o prowokacji. Rozstrzygnąć to mogą tylko pełne nagrania albo policja, jeśli sprawa do niej trafi.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze