„Chcą mnie uciszyć!”. Rutkowski wypowiada wojnę dziennikarzowi „Wyborczej”. „To zwykły manipulant”

Detektyw Krzysztof Rutkowski nie zamierza milczeć. W sobotę poszedł na policję i złożył zawiadomienie przeciwko Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej”. Zarzuca mu pomówienie. Poszło o SMS-a z pytaniami o to, jak Rutkowski odzyskał licencję detektywa. Rutkowski uważa, że to nie przypadek: „To forma uciszenia mnie”. W rozmowie z BlaskOnline mówi wprost, że za wszystkim stoi jego zaangażowanie w sprawę Michała Kołodziejczaka.

4 minut czytania
„Chcą mnie uciszyć!”. Rutkowski wypowiada wojnę dziennikarzowi „Wyborczej”. „To zwykły manipulant”
← Powrót na niezalezna.pl
„Chcą mnie uciszyć!”. Rutkowski wypowiada wojnę dziennikarzowi „Wyborczej”. „To zwykły manipulant”

SMS w piątkowy wieczór

Wszystko zaczęło się w piątek około godz. 19. Rutkowski dostał wiadomość od Czuchnowskiego, dziennikarza, którego, jak podkreśla, zna prawie 30 lat. Czuchnowski zapowiedział tekst o tym, jak detektyw w lipcu 2026 r. odzyskał licencję. Pytał m.in., który komendant wydał pozytywną opinię i czy w trakcie procedury Rutkowski odniósł się do zarzutów oszustwa, które, jak napisał, stawia mu część klientów.

„On zasugerował mi, że miałem kogoś oszukać i czy to nie miało wpływu na wydanie mi licencji” mówi nam Rutkowski. „Przez 36 lat pracy biuro Rutkowski wykonało ponad trzy tysiące zleceń. Nigdy żaden klient nie postawił mi zarzutu oszustwa i nigdy nie miałem z klientem sprawy w sądzie. To ewidentne pomówienie”.

Na policji: „pomówił zawiadamiającego”

Już następnego dnia, 24 października, Rutkowski stawił się w II Komisariacie Policji w Łodzi. W potwierdzeniu złożenia zawiadomienia, które widzieliśmy, czytamy, że 23 października w Łodzi dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski „pomówił zawiadamiającego o postępowania lub właściwości, które mogą poniżyć go lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności”.

Sprawa trafiła też do adwokatki detektywa.

„Mówią mi o tym ludzie z najwyższych kręgów władzy”

Rutkowski nie ma wątpliwości, że chodzi o coś więcej niż jeden tekst.

„Ostatnio wiele osób mi sugerowało, i mówię tu o osobach z najwyższych kręgów władzy, że będą chcieli mnie uciszyć. Uważają, że uderzam w interes władzy. A ja w nikogo nie uderzam, tylko przedstawiam fakty i prawdę”

– mówi.

„Mamo, dam radę. Będzie dobrze”. Leżał sparaliżowany w szpitalu i pocieszał mamę. 18-letni Kuba ma ostatnie dni, by uratować swoją szansę
Pierwszy dzień szkoły. Kuba pojechał na praktyki. Do domu już nie wrócił. Zmiażdżona klatka piersiowa, osiem złamanych żeber, złamany bark, uszkodzony kręgosłup i 31 dni na OIOM-ie. Lekarze nie wiedzieli, czy w ogóle się obudzi. Przeżył, ale nie czuje nóg. Mimo to codziennie walczy i to on dodaje otuchy swojej mamie. Na rehabilitację, która daje mu szansę, brakuje ponad 150 tys. zł, a zbiórka kończy się jutro. Każda złotówka się liczy, a część tego, co wpłacisz, wróci w rozliczeniu podatkowym.

Detektyw twierdzi, że w rozmowie Czuchnowski dał mu do zrozumienia, że skoro Rutkowski broni Michała Kołodziejczaka i chwalił się licencją w Sejmie, to dziennikarz „zajmie się tym tematem”.

„Jest to forma uciszenia mnie na bazie kłamliwych informacji. Starał się uderzyć we mnie i w łódzką policję”

– mówi.

„Sprawdzili nawet mój styl życia”

Rutkowski broni procedury, w której odzyskał licencję. Licencję o numerze 0009917 wydał mu 10 lipca 2026 r. Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi.

„Opinia, która została mi wydana do uzyskania licencji detektywa, była rzetelna, dokładnie sprawdzona, nawet pod kątem mojego stylu życia. Mam czystą kartę karną, nawet sąsiedzi mnie chwalą. W dodatku wielokrotnie pomagałem policji i organom ścigania”

– przekonuje.

„Zwykły manipulant”. Rutkowski przypomina o Hienie Roku

O samym dziennikarzu Rutkowski nie wyraża się dobrze.

„Znam go prawie 30 lat i zawsze tak sugestywnie ze mną rozmawiał, żeby rozmówca potwierdzał jego punkt widzenia. To zwykły manipulant, który stara się mnie uciszyć”

– mówi.

Krychowiak zamienił korki na mikrofon! Były reprezentant został raperem
Sto meczów w reprezentacji, Sevilla, PSG, mundiale i Euro, a teraz… scena rapowa! Grzegorz Krychowiak, który rok temu zawiesił buty na kołku, pokazuje się w zupełnie nowej roli. W programie „Druga połowa” w CANAL+ uczy się rapować pod okiem samego Quebonafide, a na koniec wychodzi na scenę przed rozkrzyczany tłum. Do tego wkrótce wyda własny singiel.

Detektyw przypomina, że Czuchnowski to laureat antynagrody Hiena Roku 2025. W styczniu 2026 r. zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jednogłośnie przyznał mu ją za tekst z 15 grudnia 2025 r. o lekach przyjmowanych przez szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Tekst opierał się na anonimowym źródle. Według SDP ujawnienie informacji o zdrowiu i leczeniu, które są pod szczególną ochroną prawną i etyczną, było „wyjątkowo naganne”. Stowarzyszenie nazwało swoją decyzję „jasnym sygnałem obrony elementarnych standardów zawodu”. Hienę Roku przyznaje się za rażącą nierzetelność i lekceważenie etyki dziennikarskiej. Czuchnowski bronił swojej publikacji i zapewniał, że informacje były sprawdzane tygodniami.

To nie pierwszy raz, gdy o dziennikarzu „Wyborczej” było głośno. Na początku 2025 r. w Sejmie wytrącił telefon z ręki posłowi PiS Dariuszowi Mateckiemu, a ówczesny marszałek Szymon Hołownia zawiesił mu za to przepustkę prasową na dwa miesiące.

„On otrzymał Hienę Roku za nierzetelne dziennikarstwo. W mojej opinii pan redaktor wciąż pracuje na zachowanie tego tytułu. Pomija inne informacje, które mu przekazałem, a które wiele by wyjaśniły, i trzyma się swojej wersji”

– mówi Rutkowski. Zapowiada, że o sprawie poinformuje redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz kapitułę Hieny Roku.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze