Zabytkowy pałac Rutkowskiego na sprzedaż
Monumentalna bryła, rozległy park i wnętrza, w których z powodzeniem można byłoby urządzać wystawne przyjęcia. Pałac w Szczepowie, niewielkiej miejscowości w gminie Żukowice niedaleko Głogowa, to nieruchomość, obok której trudno przejść obojętnie. Od 2016 roku należy do Krzysztofa Rutkowskiego, ale wszystko wskazuje na to, że właściciel chciałby już zamknąć ten rozdział.

Historia rezydencji sięga 1670 roku i związana jest z niemieckim rodem von Schlabrendorf. Sam budynek ma około 1700 metrów kwadratowych powierzchni, a na trzech kondygnacjach znajduje się blisko 70 pomieszczeń. Wśród nich są również przestronne sale bankietowe, które przypominają o reprezentacyjnym charakterze dawnej posiadłości.
Równie imponująco prezentuje się otoczenie pałacu. Rezydencję obejmuje 13-hektarowy park krajobrazowy, w którym rosną między innymi jodły nikko i orzechy czarne. Do kompleksu należą także dwa stawy rybne oraz rozległe tereny o potencjale inwestycyjnym. Całość tworzy posiadłość, której rozmiary mogą zachwycać, ale jednocześnie oznaczają niemałe obowiązki dla właściciela.

Rutkowski obniżył cenę pałacu
Zabytkowa rezydencja ponownie pojawiła się na rynku nieruchomości. Obecnie cena całego kompleksu wynosi 8,5 miliona złotych. To zauważalnie mniej niż trzy lata wcześniej, kiedy Rutkowski oczekiwał za pałac 10 milionów złotych.
Potencjalny nabywca musi jednak przygotować się na wydatki znacznie wykraczające poza sam zakup. Pałac jest wpisany do rejestru zabytków i wymaga generalnego remontu, który może pochłonąć ogromne środki. Przy tak rozległym obiekcie przywrócenie mu dawnego blasku będzie poważnym przedsięwzięciem.

Dlaczego więc Rutkowski zdecydował się sprzedać tak wyjątkową nieruchomość? Okazuje się, że problemem nie jest ani jej historia, ani lokalizacja. Właściciel zwyczajnie nie ma czasu, żeby z niej korzystać. W rozmowie z „Faktem” przyznał, że choć posiada pałac od lat, zaglądał do niego wyjątkowo rzadko.
„Mamy bardzo wiele różnych posiadłości, jeżeli chodzi o nieruchomości, praktycznie na całym świecie. Pałac, który mam od ponad 10 lat, odwiedziłem zaledwie trzy razy. Ani nie mam czasu na inwestowanie, ani nie mam czasu na to, żeby się nim zająć, ani nie mam czasu na to, żeby korzystać z tego, co tam jest. W związku z tym sprzedaż tego pałacu jest dla mnie absolutną koniecznością”
– wyjaśnił.

Są już zainteresowani
Choć zabytkowe rezydencje często stają się dla właścicieli czymś więcej niż tylko inwestycją, w tym przypadku trudno mówić o szczególnym przywiązaniu. Rutkowski otwarcie przyznał, że pałac nie ma dla niego wartości sentymentalnej. Nie zamierza więc zatrzymywać go wyłącznie ze względu na imponującą historię czy reprezentacyjny charakter.
Co ciekawe, według jego relacji pojawili się już pierwsi zainteresowani zakupem. Nie wiadomo jednak, czy rozmowy zakończą się transakcją. Znalezienie nabywcy na tak duży i wymagający obiekt może okazać się bardziej skomplikowane niż sprzedaż luksusowego apartamentu.

Na razie pałac w Szczepowie wciąż czeka na kogoś, kto zechce zainwestować w jego przyszłość. Niemal 70 pomieszczeń, zabytkowe mury i hektary zieleni brzmią kusząco, ale za marzeniem o własnej rezydencji kryje się także perspektywa kosztownego remontu. Rutkowski najwyraźniej woli pozostawić to wyzwanie komuś innemu.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze