Reporterka czy rzeczniczka rządu?
To miało być standardowe pytanie do posła opozycji po odrzuceniu przez Sejm wniosku o wotum nieufności wobec ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
Zamiast rzetelnej rozmowy widzowie i świadkowie w Sejmie zobaczyli jednak sceny, które przejdą do historii jako wzorcowy przykład jednostronnej propagandy.
Gdy poseł Rafał Bochenek zwrócił uwagę, że Donald Tusk ignoruje dramatyczną sytuację w polskiej gospodarce i bezczelnie promuje Domańskiego na wicepremiera, w reporterce TVP Info coś pękło. Kobieta zrzuciła maskę dziennikarki i z podniesionym głosem zaczęła... z pamięci recytować rządowe slajdy!
Polacy z pewnością, widząc jak zaplanowany jest budżet na 2027 rok, mogą czuć się bezpiecznie. Na obronę narodową rekordowo 198 mld zł, 4,5 proc. PKB, ochrona 274 mld zł, drogi i koleje niemal 77 mld, nauka i szkolnictwo wyższe 46 mld, mieszkalnictwo 6 mld zł”
- wykrzykiwała na jednym wdechu, kurczowo broniąc gabinetu Tuska i nie dając posłowi dojść do słowa.
Bochenek nie wytrzymał
Polityk Prawa i Sprawiedliwości zachował jednak żelazne nerwy i nie pozwolił się zakrzyczeć. Kiedy reporterka po raz kolejny przerwała mu wypowiedź, histerycznie dopytując:
A w co innego ma inwestować minister finansów jak nie w bezpieczeństwo?!”
poseł zaserwował jej lodowaty prysznic twardych faktów, przed którymi na Woronicza tak panicznie uciekają.
To, co Polacy widzą i już wkrótce odczują także w swoich kieszeniach wraz z podwyżkami podatków, które rząd im chce zaserwować, to jest rekordowy dług publiczny. Półtora biliona złotych! Żaden rząd, kilkanaście rządów nie zadłużyło Polski na taką kwotę...”
- przypomniał bezlitośnie Bochenek.

Gdy dziennikarka próbowała ratować sytuację i odwracać kota ogonem pytaniem, czy opozycja nie wydawałaby na obronę, poseł dobił ją argumentem z samego zaplecza Donalda Tuska:
Problem w tym, że zadłużenie rośnie, a kredyty są zaciągane, natomiast nie wiadomo, gdzie rozchodzą się te pieniądze. Te pieniądze wcale nie idą na obronność i o tym mówi nawet rada fiskalna przy Donaldzie Tusku. Mówi o tym pan Dudek, którego pan Tusk wsadził na szefa tej rady! To jest nieprawda, właśnie to jest to kłamstwo!
- podsumował polityk, zostawiając reporterkę bez cienia merytorycznej riposty.
Internauci bezlitośni dla "obiektywizmu" na Woronicza
Nagranie z kompromitującej potyczki błyskawicznie wylądowało na platformie X i rozeszło się viralowo, wywołując potężną falę kpin z nowej ekipy telewizji publicznej. Komentatorzy nie zostawili na zachowaniu dziennikarki suchej nitki.
Hahaha oglądajcie do końca! »Dziennikarka« TVP Info zadała pytanie o Domańskiego i zamiast wysłuchać odpowiedzi, zaczęła jawnie BRONIĆ budżetu i Domańskiego i WYKŁÓCAĆ się z Bochenkiem
- napisał użytkownik @chrzanik, punktując kuriozum całej sytuacji.
A podobno rząd nie ma swoich mediów!
W Polsce nie ma czegoś takiego jak rzetelne i obiektywne media, zwłaszcza neo-TVP
- wtórowali mu inni komentujący.
Zamiast profesjonalizmu widzowie dostali żenujący spektakl wiernopoddaństwa wobec władzy.
Hahaha oglądajcie do końca, „dziennikarka” TVP info zadała pytanie o Domańskiego i zamiast wysłuchać odpowiedzi, zaczęła jawnie BRONIĆ budżetu i Domańskiego i WYKŁÓCAĆ się z Bochenkiem „Polacy z pewnością widząc jak zaplanowany jest budżet, mogą czuć się bezpiecznie” I niech ktoś powie, że TVP jest rzetelne i obiektywne XDDDDD
— chrzanik (@chrzanikx) October 21, 2026

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze