Kołodziejczak robi z siebie ofiarę. Wynajął Rutkowskiego i ruszył do prokuratury

Sprawa Michała Kołodziejczaka, o której mówi dziś cala Polska, nabiera zaskakującego obrotu. Były wiceminister rolnictwa postanowił zaangażować w nią detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Wraz z nim ruszył do prokuratury żeby złożyć zawiadomienie na... kobiety, które go nagrywały. Kołodziejczak nie zamierza odpuścić, ale jego najnowszy ruch może wywoływać jeszcze większą burzę.

3 minut czytania
Kołodziejczak robi z siebie ofiarę. Wynajął Rutkowskiego i ruszył do prokuratury
Kołodziejczak z Rutkowskim | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Kołodziejczak robi z siebie ofiarę. Wynajął Rutkowskiego i ruszył do prokuratury

Afera z Kołodziejczakiem nabiera rozpędu

Cała sprawa wybuchła po materiale Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracowniczki Michała Kołodziejczaka przedstawiły poważne zarzuty pod jego adresem. Kobiety opowiadały o rzekomej agresji, przemocy fizycznej, poniżaniu i groźbach. Jedna z nich mówiła również o sytuacji związanej z substancją, która polityk mial przedstawiać jako kokainę. Kołodziejczak odrzucił oskarżenia i określił je jako pomówienia.

Kołodziejczak u Rymanowskiego: „Uwielbiam geografię! Ale ściągałem jak się dało”
Michał Kołodziejczak rozbroił słuchaczy Radia ZET swoją szkolną szczerością. „Z geografii miałem czwórki, piątki… ale ściągałem jak się dało!” — wypalił w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Internauci pokładają się ze śmiechu, a polityk znów udowadnia, że nie zna pojęcia „dyplomatyczna odpowiedź”.

Na tym jednak nie koniec. W materiale Kanału Zero pojawiły się fragmenty nagranej rozmowy, w której jedna z kobiet zarzucała Kołodziejczakowi, że ten ma nagrania ich kontaktów seksualnych. Polityk pytał ja czego od niego chce, następnie wymieniał kwoty: 10, 20 i 30 tys. złotych. Cała rozmowa brzmi jak scenariusz z jakiegoś nieśmiesznego, politycznego serialu, w którym z każdym kolejnym odcinkiem pojawia się coraz więcej pytań.

Polityczne konsekwencje również nie kazały na siebie długo czekać. Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a szef klubu Zbigniew Konwiński zapowiedział, że sprawa powinna zostać zweryfikowana przez właściwe służby. A teraz do całej układanki dołącza jeszcze Krzysztof Rutkowski.

Rutkowski wkracza do akcji

Krzysztof Rutkowski, który ma reprezentować Michała Kołodziejczaka, oraz zawiadomienie dotyczące kobiet nagrywających polityka, to nowy wątek całej sprawy.

Dla samego Kołodziejczaka to wyjątkowo trudny moment. Z jednej strony musi mierzyć się z publicznymi oskarżeniami byłych współpracownic, z drugiej - z konsekwencjami politycznymi i publikacjami dotyczącymi sprawy. Polityk utrzymuje, że zarzuty są pomówieniami, a ich zasadność powinna zostać zweryfikowana.

Kołodziejczak otworzył biuro poselskie. Był czerwony dywan, fryzura „jak włosy?” i ... zaklejone nekrologi [VIDEO]
Wczoraj w Gnieźnie wydarzyło się coś, co trudno nazwać zwykłym otwarciem biura poselskiego. Michał Kołodziejczak, chcąc zadbać o frekwencję, oblepił miasto swoimi plakatami tak dokładnie, że… zakleił nawet nekrologi z datami pogrzebów, które jeszcze się nie odbyły.

Najbardziej zaskakuje jednak kierunek, w którym rozwija się ta historia. Kobiety oskarżają Kołodziejczaka, ujawniły nagrania, które stały się podstawą głośnego materiału, a teraz same znalazły się w centrum wątku prawnego. Zaangażowanie Rutkowskiego z pewnością sprawi, że zainteresowanie sprawą będzie coraz większe.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze