Reportaż, który zburzył pomnik
Cofnijmy się do 2018 roku. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” Bożena Aksamit publikuje w „Dużym Formacie” reportaż-bombę: „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Legendarny kapelan „Solidarności”, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, przedstawiony zostaje jako duchowny dopuszczający się przez dekady przemocy seksualnej wobec nieletnich.

W nocy z 20 na 21 lutego 2019 roku trzech mężczyzn obala pomnik księdza w centrum Gdańska. Rada Miasta odbiera mu pośmiertnie tytuł honorowego obywatela, zmienia nazwę skweru jego imienia i nakazuje demontaż pomnika. Legenda „Solidarności” legła w gruzach, i to dosłownie.

Rodzina kontratakuje. I wygrywa
Siostry zmarłego księdza (Jankowski zmarł w 2010 roku) nie odpuściły. Pozwały „Gazetę Wyborczą” i jej wydawcę, spółkę Agora, żądając przeprosin za naruszenie ich prawa do dobrej pamięci o bracie. I doczekały się.
W piątek 18 września Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał prawomocny wyrok: „Wyborcza” i Agora mają na własny koszt opublikować przeprosiny: czarną czcionką, w czarnej ramce, bez prawa komentarza, w pięciu kolejnych wydaniach gazety oraz wypłacić po 1900 zł zadośćuczynienia każdej z trzech sióstr.
Przewodnicząca składu, sędzia Teresa Karczyńska-Szumilas, ostro wypowiedziała się na brak rzetelności dziennikarskiej autorki:
„Nie można dopuszczać tekstu opierającego się jedynie na tym, co napisze dziennikarz na podstawie opowiadań jednej osoby. Strona pozwanego nie potrafiła poza tą rozmową przedstawić innych wiarygodnych dowodów”.

Cios w najsłabszy punkt reportażu
Sąd wziął pod lupę najmocniejszy, najbardziej wstrząsający wątek całego tekstu: historię 16-letniej Ewy, która według relacji jednej rozmówczyni, Barbary Borowieckiej, miała zajść w ciążę z księdzem, a potem odebrać sobie życie, skacząc z okna na gdańskim Dolnym Mieście. Sąd próbował tę historię zweryfikować i nie znalazł żadnego potwierdzenia, że taka tragedia w ogóle miała miejsce.

Pełnomocnik „Gazety Wyborczej” już zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Wyrok, choć prawomocny, może więc nie być ostatnim słowem w tej sprawie.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze