Marcin Józefaciuk odwiedził Komendę Główną OHP z kontrolą poselską i znalazł coś, co jego zdaniem jest klasycznym przykładem nierównego traktowania pracowników przez państwo. Ze względu na płeć.
Byłem w Komendzie Głównej OHP na kontroli poselskiej.
— Marcin Józefaciuk (@M_Jozefaciuk) June 9, 2026
To, co usłyszałem i zobaczyłem, jest skandaliczne.
Nie dlatego, że ktoś zauważył problem bolesnej menstruacji.
Nie dlatego, że ktoś chce traktować pracownice z empatią.
Z tym nie walczę. Nigdy.
Walczę z czymś zupełnie… pic.twitter.com/7wRrsIeF0u
Co ustalił poseł w OHP
Józefaciuk opublikował na platformie X szczegółowy raport z kontroli. Od razu zaznaczył, że nie kwestionuje samego problemu bolesnej menstruacji, ale jak przyznał, to realne schorzenie, które może uniemożliwiać pracę. Jednak to, co znalazł w OHP, uznał za systemową nierówność:
„Z tym nie walczę. Nigdy. Walczę z czymś zupełnie innym. Z tym, że państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic.”

Lista ustaleń z kontroli jest długa i konkretna:
- OHP wprowadziło dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny w miesiącu wyłącznie dla kobiet
- W 2025 roku wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych
- Mężczyźni nie otrzymali żadnego odpowiednika
- OHP nie wykonało analizy dyskryminacji mężczyzn
- OHP nie policzyło kosztów tego rozwiązania
- OHP nie przygotowało neutralnego płciowo rozwiązania zdrowotnego dla wszystkich pracowników
- Pracownica składa tylko oświadczenie – pracodawca nie weryfikuje przesłanek
- OHP gromadzi informacje o niedyspozycji zdrowotnej pracownic, co rodzi pytania o ochronę danych wrażliwych
- Z rozmowy wynika, że ministerstwo wiedziało o sprawie i miało ją konsultować ustnie
Ten ostatni punkt Józefaciuk podkreślił osobno: państwowa jednostka, pieniądze publiczne, tysiące dni wolnych – i „ustne konsultacje" z ministerstwem zamiast pisemnych procedur.
„To nie jest standard, którego oczekuję od państwa”
– napisał.

„Dzień na focha" – i dlaczego to nie jest śmieszne
Podczas kontroli, jak relacjonuje poseł, padł żart, że dla mężczyzn można by zrobić „dzień na focha". Józefaciuk nie ukrył, że to zdanie go uderzyło:
„Zdrowie mężczyzn nie jest żartem. Samobójstwa mężczyzn nie są żartem. Późna diagnostyka mężczyzn nie jest żartem. Systemowe pomijanie mężczyzn nie jest żartem.”
Według danych, polscy mężczyźni żyją średnio o 8 lat krócej niż kobiety. Częściej umierają na zawały, rzadziej chodzą do lekarza, rzadziej wykonują badania profilaktyczne. Problem zdrowia mężczyzn w Polsce jest realny, dobrze udokumentowany i, jak zauważa Józefaciuk, systemowo ignorowany.

Nie walczy z kobietami – walczy z państwem
Józefaciuk kilkakrotnie w swoim wpisie podkreślił, że jego pretensje nie są skierowane pod adresem kobiet ani beneficjentek dodatkowego dnia wolnego:
„Jeszcze raz: nie walczę z kobietami. Nie walczę z pomocą dla kobiet. Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji. Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania”.
Jego postulat jest prosty: jeśli OHP chce wprowadzić rozwiązanie zdrowotne – niech będzie dla wszystkich pracowników, na jasnych zasadach, z analizą prawną, kosztową i z poszanowaniem ochrony danych.

Zapowiedział, że będzie żądał pełnych danych kosztowych i organizacyjnych oraz rozważa dalsze kroki prawne.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze