Premier maharadża. Memy zalały sieć
Wizyta Tuska w Indiach miała być wielkim otwarciem gospodarczym: pierwsza wizyta polskiego premiera w tym kraju od 16 lat, spotkanie z Narendrą Modim, największa w historii delegacja biznesowa. Internet zapamiętał ją jednak po swojemu. Indyjskie gazety witały premiera całostronicowymi reklamami z podpisem „His Excellency”, a polscy internauci zrobili z Tuska maharadżę.
Ooooo nieeeeee
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolski) October 26, 2026
Błagam.
Jak to skasować z pamięci, po tym, jak się to zobaczyło :( pic.twitter.com/9cwEQMisf8
Tusk w turbanie, Tusk na tronie, Tusk na słoniu, Tusk wysadzany klejnotami. Memy rozchodzą się po sieci tysiącami, a po prawej stronie sceny politycznej to dziś ulubiony sposób na komentowanie wizyty.
Maharadża dalej szaleje 😆 pic.twitter.com/NB3Gt0bfzE
— Tusk Vision Network (@TuskVisionNet) October 24, 2026
Sekielski i Węglarczyk w turbanach. Hołd czy podlizywanie się?
I wtedy na scenę wkroczyli „Naczelni”. W najnowszym odcinku podcastu Węglarczyk siedzi w złotym, a Sekielski w czerwonym turbanie, oba wysadzane cekinami. Za nimi nocna Warszawa i Pałac Kultury, przed nimi kartki z notatkami. I pełna powaga.

„Bo my jesteśmy takimi pół maharadżami. Znaczy, my mamy takie mniej, jakby takie…” mówi jeden z nich i poprawia nakrycie głowy, „…bo brakuje tych diamentów i tego złota”.
Sekielski kończy z dumą:
„Bartek, zrobiliśmy to. Ja jestem z nas dumny”.
Gdy prawa strona drwi z premiera w turbanie, dwóch dziennikarzy, którzy z rządem Tuska po drodze mają raczej częściej niż rzadziej, samo zakłada turbany. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie drwina, tylko puszczenie oka do premiera: skoro on jest maharadżą, to my chociaż „pół”. Brakuje tylko diamentów i złota, jak sami przyznają.
Maharadża Tusk dowozi same konKRETY pic.twitter.com/kXoSzIMrLJ
— Spisk199 (@Spisk199) October 23, 2026
„Ooooo nieeeee…”. Internet nie ma litości
„Nie da się odzobaczyć!”
– pisze jedna z użytkowniczek.
„To powinno być pokazywane niegrzecznym dzieciom, że jak będą niegrzeczne, to zostaną takimi…”
– dodaje inny internauta. Ktoś jeszcze zażartował, że szkoda, iż program nagrywano po zmroku, bo za dnia
„zapewne mielibyśmy słońce Peru na pierwszym planie”.
Krytycy najmocniej podkreślają, że dziennikarze, którzy powinni patrzeć władzy na ręce, przebrani za maharadżów wypadają co najmniej niezręcznie. Inni zwracają uwagę, że przebieranie się dla żartu w tradycyjne nakrycia głowy innej kultury to dość ryzykowny pomysł.

Dumni do końca
Sekielski i Węglarczyk najwyraźniej mieli świetną zabawę i są z siebie zadowoleni. Czy premier docenił ten gest? Tego nie wiemy. Ale w wyścigu na najbardziej memiczny moment po wizycie w Indiach „Naczelni” właśnie wskoczyli na podium.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze