„Bardzo gościnni”. Posłanka KO pochwaliła się reklamą
Donald Tusk przyleciał do New Delhi z największą w historii delegacją biznesową. To pierwsza wizyta polskiego premiera w Indiach od 16 lat. Spotkał się z Narendrą Modim i ogłosił, że „świat patrzy z zazdrością, jak rozwijają się Indie i Polska”.

Na powitanie indyjski dziennik „Business Standard” wydrukował całostronicową reklamę: duże zdjęcie premiera, podpis „His Excellency Mr Donald Tusk, Prime Minister of the Republic of Poland” i hasło „India & Poland. Strengthening Strategic and Economic Partnership”. Pod spodem logo Konfederacji Przemysłu Indyjskiego i sześciu firm sponsorujących.
Zdjęcie gazety wrzuciła na X posłanka KO Kinga Gajewska z podpisem: „Bardzo gościnni” i indyjską flagą. No i wtedy się zaczęło.

Zandberg wypatrzył logo na dole strony
Wśród sponsorów, obok firm farmaceutycznych i technologicznych, jest logo VFS Global. To międzynarodowy pośrednik, który dla wielu państw, w tym dla Polski, przyjmuje wnioski wizowe.
Adrian Zandberg nie przepuścił okazji:
„Reklamę ku czci Tuska sponsoruje firma, która ogarnia wizy pracownicze do Polski. Tak, ta sama, o której było głośno przy aferze wizowej. A ci się cieszą. Naprawdę niepodrabialni są”.
Co VFS Global ma wspólnego z aferą wizową?
VFS Global nie usłyszała zarzutów w aferze wizowej, a łapówki za wizy, o które oskarżono ludzi z otoczenia byłego wiceministra Piotra Wawrzyka, dotyczyły innych osób.
Firma trafiła jednak na celownik. Sejmowa komisja śledcza ds. afery wizowej, z przewodniczącym Michałem Szczerbą z KO na czele, w 2024 r. badała umowę ambasady RP w New Delhi z VFS Global. Wiceszef komisji Marek Sowa z KO zapowiadał wtedy pytania, „kto wyszedł z inicjatywą zawarcia takiej umowy i jak wyglądała współpraca z tą firmą”. A dziś ta sama firma jest wśród sponsorów powitania premiera z tej samej partii.
Ironia losu? Internauci nie mają wątpliwości. „Najpierw komisja śledcza, teraz całostronicowa laurka” piszą.

PiS dorzuca swoje. A rzecznik rządu myli stolicę
Swoje trzy grosze dorzucił jeszcze Radosław Fogiel z PiS, który nazwał sytuację „najlepszym podsumowaniem tej ekipy”. W dopisku przypomniał, jak nazywa się stolica Indii, ponieważ rzecznik rządu Adam Szłapka napisał w mediach społecznościowych o wizycie w „Dehli” zamiast w Delhi. Literówka? Raczej tak, ale przecież mógł sprawdzić.

Rząd milczy
Ani rząd, ani KO nie skomentowały do tej pory sprawy sponsora reklamy. Kancelaria premiera nie wyjaśniła też, czy wiedziała, kto finansuje powitanie w indyjskiej prasie. Tymczasem wizyta trwa. Tusk i Modi mówią o podwojeniu wymiany handlowej, współpracy przy surowcach krytycznych, zbrojeniówce i technologiach kosmicznych. Polskie firmy liczą na kontrakty. Miejmy tylko nadzieję, że skończy się czymś więcej, niż tylko wpuszczeniem do Polski kolejnej fali Indusów.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze