Pustki przed telewizorami
Program autorski Tomasza Sekielskiego miał przyciągać przed ekrany tłumy, tymczasem prawda jest niezwykle brutalna. Jak poinformował branżowy serwis "Press", publicystyczne wywody słynnego dziennikarza w TVP1 przyciągają średnio zaledwie 269 tysięcy widzów.
To liczba, przy której dyrektorzy stacji muszą rwać włosy z głowy, bo mówimy o emisji we wtorki o godzinie 21:10! W telewizyjnym żargonie to ścisły "prime time", czas największej walki o reklamodawcę i widza. Tymczasem potężna, państwowa Jedynka w tym paśmie notuje oglądalność na poziomie podrzędnych kanałów tematycznych, kompletnie oddając pole konkurencji.

Druzgocące statystyki
Kiedy zerkniemy na dokładne procenty, sytuacja robi się wręcz tragiczna. Emitując ten cykl, TVP1 ma zaledwie 2,33 procent udziału w całym rynku. Jeszcze gorzej sprawa wygląda w grupie komercyjnej (widzowie między 16. a 59. rokiem życia), z której żyją telewizje - tam wskaźnik szoruje po dnie z wynikiem 1,6 procent.
Żeby zrozumieć skalę tej porażki, wystarczy spojrzeć na ogólną kondycję kanału. W sierpniu tego roku Jedynka mogła pochwalić się średnim wynikiem 6,21 procent w grupie ogólnej i 4,42 procent w komercyjnej. Wniosek? Gdy tylko Sekielski pojawia się na antenie, ogromna część publiczności mówi "pas", drastycznie zaniżając stacji jej codzienne wyniki!

Kosmetyczny skok, z którego nikt nie powinien się cieszyć
Ktoś mógłby próbować ratować sytuację argumentem, że rok temu program śledziło jeszcze mniej, bo 229 tysięcy osób. Trzeba jednak przypomnieć, w jakich warunkach odbywała się tamta emisja. W poprzednim sezonie stacja spychała cykl na margines ramówki, puszczając go w piątki po 22:00, a potem w środy.
Przeniesienie programu na znacznie lepszą, wtorkową porę, powinno wystrzelić oglądalność w kosmos. Zamiast tego zyskano jedynie garstkę około 40 tysięcy widzów. Kolejne tygodnie nowej serii to zaledwie rozpaczliwa próba utrzymania uwagi: pierwszy odcinek przyciągnął 242 tysiące osób, drugi zaliczył drobny skok do 319 tysięcy, żeby w trzecim znów brutalnie spaść na pułap 247 tysięcy. Jeśli szefostwo Telewizji Polskiej liczyło na jesienny hit, to statystyki zafundowały im twarde i bardzo bolesne lądowanie.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze