Nowe ankiety w szkołach szokują. Pytania o okaleczanie, używki i s*ks

Szkoła pyta dzieci o samobójstwa, pornografię i okaleczanie. Rodzice w szoku: „To nie edukacja, to inwigilacja”. Nowe ankiety w polskich szkołach wywołały falę oburzenia. Uczniowie mają odpowiadać na pytania o myśli samobójcze, oglądanie przemocy, nadużywanie substancji i autoagresję. Internauci nie kryją gniewu: „To inwigilacja całych rodzin. Komunistyczne metody się nie zmieniają”.

3 minut czytania
Nowe ankiety w szkołach szokują. Pytania o okaleczanie, używki i s*ks
Barbara Nowacka
Powrót na niezalezna.pl

Co zawierają szkolne ankiety?

W ramach nowej edukacji emocjonalnej, która ma wejść do szkół od września 2026 roku, uczniowie otrzymują ankiety dotyczące ich stanu psychicznego i życia prywatnego.

Jacht, swingersi i faceci w hotelu poselskim? Polityczna awantura na X
Wybór Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na przewodniczącą Polski 2050 wywołał burzę, ale nie tylko w polityce. Na platformie X doszło do ostrej wymiany zdań między posłami Dariuszem Mateckim (36 l.) a Marcinem Józefaciukiem (43 l.). Padły słowa o jachtach, klubach swingersów i… rzekomych „facetach” sprowadzanych do hotelu poselskiego.

Wśród pytań pojawiają się m.in.:

• Czy masz myśli samobójcze?

• Czy okaleczasz swoje ciało?

• Czy oglądasz pornografię lub przemoc w sieci?

• Czy nadużywasz alkoholu, narkotyków lub leków?

• Czy czujesz się wykluczony społecznie?

• Czy boisz się odłączenia od internetu (FOMO)?

X.COM

Dzieci mają też zaznaczać, czy rozmawiają o swoich emocjach i dlaczego nie potrafią tego robić, np. z powodu wstydu, lęku przed oceną lub nieśmiałości.

Internauci: „To nie pomoc, to donosicielstwo”

W sieci zawrzało. Komentarze pod postami o ankietach są jednoznaczne:

„Będą same Pawki Morozowe… czego nie dowiedzą się z systemu, dzieci doniosą”

— komentuje Teresa.

„To jest władza Niemca! Donosicielstwo jak za Stalina”

— dodaje Aldonka.

„Liberalny komunizm musi trzymać ludzi za pysk”

— podsumowuje kolejny użytkowników X.

Taco Hemingway może mieć poważne problemy. Chodzi o jego ostatni przebój
Nowy utwór Taco Hemingwaya pt. „Zakochałem się pod apteką” stał się viralowym hitem, ale wywołał też kontrowersje, które mogą mieć dla artysty poważne konsekwencje. Wszystko przez fragmenty tekstu, w których raper wspomina o Solpadeinie, silnym leku przeciwbólowym dostępnym bez recepty.

Wielu rodziców obawia się, że dane zbierane w szkołach mogą być wykorzystywane nie tylko do pomocy, ale też do kontroli, klasyfikowania rodzin i budowania profili psychologicznych dzieci.

MEN: „To edukacja emocjonalna, nie kontrola”

Ministerstwo Edukacji Narodowej pod przywództwem Barbary Nowackiej z Koalicji 13 grudnia zapewnia, że ankiety są częścią programu edukacji emocjonalnej, który ma pomóc dzieciom lepiej rozpoznawać i nazywać swoje uczucia.

Od września 2026 roku nowe podstawy programowe mają objąć przedszkola i szkoły podstawowe.

Celem, według MEN, jest „normalizacja rozmowy o emocjach” i „wczesne wykrywanie problemów”. Ale czy tak intymne pytania powinny trafiać do dzieci w szkolnych ławkach? Eksperci zwracają uwagę, że choć troska o zdrowie psychiczne dzieci jest ważna, forma i zakres pytań budzą poważne wątpliwości:

• Czy dziecko rozumie, co oznacza „nadużywanie substancji”?

• Czy wie, czym jest „autoagresja” lub „pornografia”?

• Czy nie czuje się oceniane, zmuszone do wyznania czegoś, czego nie rozumie?

Rodzice pytają: kto ma dostęp do tych danych? Czy są anonimowe? Czy szkoła ma prawo pytać o tak osobiste sprawy?

Nowe ankiety miały pomóc. Ale wywołały lęk, gniew i pytania o granice ingerencji państwa w życie dzieci i rodzin. Bo kiedy szkoła pyta o samobójstwa, pornografię i przemoc — to nie jest już tylko edukacja. To sygnał, że emocje stały się narzędziem systemu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze