Tłumy na premierze „Lalki”
W poniedziałek, 28 września, w Teatrze Wielkim odbyła się uroczysta premiera filmu „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego. Na czerwonym dywanie brylowali przede wszystkim odtwórcy głównych ról z Marcinem Dorocińskim, Kamilą Urzędowską i Karoliną Gruszką na czele. Fleszom nie umknęli też politycy. Wśród gości byli m.in. były prezydent Aleksander Kwaśniewski, minister kultury Marta Cienkowska i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Jedną z najczęściej fotografowanych osób wieczoru była jednak szefowa MEN.

Barbara Nowacka w czarnej sukni z odkrytymi plecami
Na pierwszy rzut oka stylizacja ministry była klasyczna i stonowana: długa czarna suknia do ziemi, wysoki dekolt pod szyję i krótkie, bufiaste rękawy. Do tego delikatny naszyjnik, zegarek i mała torebka na ramię.

Prawdziwy efekt „wow” pojawiał się jednak, gdy Nowacka się odwróciła. Suknia miała głęboko wycięte plecy, odsłonięte niemal do talii. Całość dopełniał niski, gładki kok, który dodatkowo podkreślał linię pleców.
To zabieg znany z czerwonych dywanów: skromny przód i odważny tył. Pozwala zachować elegancję stosowną do oficjalnej roli, a jednocześnie dodać stylizacji pazura.
„Ministra”o filmie: „Na ten film czekaliśmy od lat”
Nowacka nie tylko pozowała do zdjęć. Podczas wydarzenia przekonywała, że na ten obraz czekało się od lat, i zapowiedziała:
„O tym filmie będzie się mówiło”.
Film ma też szczególne znaczenie dla szkół, bo „Lalka” została objęta patronatem honorowym Minister Edukacji oraz Minister Kultury. Powstał specjalny portal z materiałami dla nauczycieli i uczniów, przez który można również zamówić grupowy seans dla klasy. „Lalka” weszła do kin w środę, 30 września.
Internauci komentują stylizację Nowackiej
Wideo z czerwonego dywanu szybko obiegło media społecznościowe i zebrało setki komentarzy. Reakcje są mocno podzielone, a wiele z nich dotyczy bardziej polityki niż mody.
Krytycy stylizacji zwracali uwagę na kolor. Jedna z internautek zauważyła, że niemal wszyscy goście przyszli na czarno, „jakby byli na pogrzebie”. Inny komentujący przyznał, że w pierwszej chwili pomyślał, że to strój na stypę.
Fanki odważnej mody miały odwrotny zarzut: odkryte plecy to wciąż za mało. Jedna z komentujących ironizowała, że cały tył powinien być odkryty.

Komentarze polityczne zdominowały dyskusję. Wiele osób odnosiło się do decyzji ministry w edukacji, a nie do samej sukni. Najwięcej polubień zebrał żartobliwy wpis o bufecie z przekąskami z fasoli i cieciorki oraz toastach wznoszonych sokiem z buraka.

Głosy o samej premierze też się pojawiły. Część internautów pytała, czy to wydarzenie filmowe, czy pokaz polityczny.
Jak widać, czerwony dywan „Lalki” rozpalił emocje niemal tak samo jak powieść Prusa w szkolnych ławkach.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze