W centrum tej debaty znalazła się aktorka Barbara Kurdej-Szatan, która publicznie stanęła w obronie środowiska artystycznego. Podkreślała, że sama prawdopodobnie nie skorzystałaby z nowych rozwiązań, ponieważ prowadzi działalność gospodarczą, jednak uważa, że pomoc jest potrzebna wielu mniej znanym twórcom.

Najwięcej komentarzy wywołała jednak jej odpowiedź skierowana do przeciwników wsparcia dla artystów.
Jeżeli ktoś uważa, że artyści są niepotrzebni i nie powinno się ich wspierać, to niech nie słucha radia, nie ogląda filmów, nie chodzi do teatru i nie czyta książek. Niech siedzi sobie w ciszy i słucha ptaszków
- stwierdziła aktorka.

Nie podoba wam się pomysł dopłat do emerytur dla artystów? Nasza narodowa bohaterka ma dla was radę!
— jachcy🇵🇱 (@jachcy) June 16, 2026
Wyłączcie radio, wyłączcie telewizję, nie oglądajcie żadnych filmów, nie słuchajcie żadnej muzyki, nie chodźcie do teatru tylko żyjcie w ciszy i słuchajcie sobie ptaszków!🙃 pic.twitter.com/OQI6qteCwx
Krytycy odpowiadają, że korzystanie z dóbr kultury nie oznacza automatycznie zgody na finansowanie określonych grup zawodowych z budżetu państwa. Zwracają uwagę, że wiele innych profesji również doświadcza niestabilności zatrudnienia, a mimo to nie otrzymuje specjalnych systemów wsparcia.

W rzeczywistości spór nie dotyczy wyłącznie artystów. Jest częścią szerszej debaty o tym, jaka powinna być rola państwa w zabezpieczaniu osób wykonujących zawody o nieregularnych dochodach. Pytanie brzmi nie tylko „czy pomagać artystom?”, ale również „gdzie przebiega granica publicznego wsparcia i kto powinien być nim objęty?”.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze