„To jak powrót do części moich przodków”
Do Warszawy Nicole Scherzinger przyjechała w ramach trasy koncertowej Pussycat Dolls. 16 września 2026 roku zespół wystąpił w hali COS Torwar i był to pierwszy w historii koncert grupy w Polsce. Na scenie towarzyszyła im legendarna raperka Lil' Kim jako gość specjalny. Koncert był częścią wielkiej światowej trasy „PCD Forever Tour", zorganizowanej z okazji 20-lecia debiutanckiego albumu „PCD".

Już w pierwszych godzinach pobytu w stolicy, jeszcze przed wieczornym występem, gwiazda opublikowała na Instagramie serię zdjęć i wzruszający wpis.
„Mój pierwszy raz w Polsce! Mam polskie korzenie, więc bycie tutaj przypomina powrót do domu, do części moich przodków. Dziś wieczorem gramy koncert Pussycat Dolls w Warszawie i jestem bardzo podekscytowana, że mogę sprawić, by Stella była ze mnie dumna”
— napisała wokalistka, dodając biało-czerwoną flagę. I dotrzymała słowa, bo koncert na Torwarze okazał się wielkim sukcesem.

Kim jest tajemnicza Stella?
Wzmianka o Stelli nie była przypadkowa. W kolejnym poście Nicole pokazała fanom pożółkłe, archiwalne zdjęcie, portret młodej kobiety o kręconych włosach.
„To moja prababcia, Stephanie (Stella) Balko, i jedyne, czego chciałam po przyjeździe tutaj, to pierogi na jej cześć — takie, jakie kiedyś dla nas robiła”
— napisała wzruszona artystka.
Jak wynika z genealogicznych źródeł, rodzina Scherzinger po kądzieli ma naprawdę mocno wschodnioeuropejskie korzenie, choć sprawa jest nieco bardziej złożona, niż sugerowałby sam wpis gwiazdy. Prababcia Stella wywodziła się z ukraińskiej rodziny osiadłej w miejscowości Ulucz, leżącej jednak na terenie dzisiejszej Polski, na Podkarpaciu. Z kolei inni przodkowie wokalistki po tej samej linii rodziny opisywani są wprost jako Polacy. Sama Nicole to więc prawdziwa mieszanka kultur. Jej ojciec ma filipińskie korzenie, a mama łączy w sobie krew hawajską, ukraińską i polską. To właśnie ten polsko-ukraiński, słowiański rodowód z pogranicza sprawił, że wizyta w Warszawie nabrała dla gwiazdy szczególnego, osobistego wymiaru.

Pierogi, Stare Miasto i wieczór u Gessler
Nicole nie poprzestała na wzruszeniach w sieci i od razu ruszyła zwiedzać Warszawę i poznawać polską kuchnię.
„Odkąd tu jestem, zjadłam tyle pierogów, że starczyłoby na całe moje życie”
— żartowała w jednym z wpisów.

Wieczór gwiazda spędziła w kultowej restauracji „U Fukiera” należącej do Magdy Gessler, gdzie — jak sama przyznała — zachwyciła się polską kuchnią i tradycyjną kaczką. Restauratorka nie posiadała się z dumy i sama pochwaliła się tym spotkaniem w mediach społecznościowych.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze