Ta biblioteka wyjątkowo długo czekała na zwrot. Czasopismo wypożyczono w... 1894 roku

Kilka dni czy nawet miesięcy spóźnienia z oddaniem książki nikogo szczególnie nie dziwi. Ale 132 lata? Biblioteka w amerykańskim New Hampshire odzyskała właśnie czasopismo wypożyczone we wrześniu 1894 roku. Gdyby nadal obowiązywały kary za przetrzymywanie zbiorów, rachunek wyniósłby ponad 12 tys. dolarów. Właściciel magazynu miał więc wyjątkowe szczęście.

5 minut czytania
Zdjęcie ilustracyjne
Powrót na niezalezna.pl

Każdemu może zdarzyć się znaleźć na półce książkę, która już dawno powinna wrócić do biblioteki. Czasami mijają tygodnie, czasami miesiące, a w bardziej spektakularnych przypadkach nawet lata. Biblioteka publiczna w Concord w stanie New Hampshire zetknęła się jednak ze spóźnieniem, które przebija większość podobnych historii.

Do placówki wrócił numer „Century Illustrated Monthly Magazine” z września 1894 roku. Rachunek jest imponujący: czasopismo miało dokładnie 48 220 dni opóźnienia, czyli około 132 lat.

Trudno przy tym mówić o zwykłym zapominalskim czytelniku. Osoba, która przyniosła magazyn do biblioteki, nie była przecież tą samą, która wypożyczyła go pod koniec XIX wieku.

13 milionów obserwatorów to dla niej za mało. Maria Jeleniewska zdradza, co dalej
Maria Jeleniewska udowadnia, że nie zamierza zamykać swojej kariery w świecie TikToka. Po zwycięstwie w „Tańcu z gwiazdami” przyszła pora na wymagającą wyprawę w „Azja Express”. A 24-latka już myśli o kolejnych wyzwaniach. Na jej liście znalazły się aktorstwo, maraton, Ironman, a nawet powrót na studia.

Przeleżało w domu przez dekady. Nikt nie wiedział, skąd się wzięło

Mężczyzna, który zdecydował się oddać czasopismo, wyjaśnił pracownikom biblioteki, że egzemplarz od dziesięcioleci znajdował się w jego domu. Sam nie potrafił jednak powiedzieć, w jaki sposób tam trafił ani kto pierwotnie go wypożyczył.

Być może pozostał po którymś z poprzednich pokoleń, być może przez lata przechodził z rąk do rąk razem z innymi domowymi przedmiotami. Pewne jest natomiast, że na powrót do bibliotecznych zbiorów czekał wyjątkowo długo.

Brał pieniądze od Zondacrypto. Żyje jak król. Świderski pokaż faktury!
Szczyt bezczelności i podwójnych standardów. Firma, której szefuje rzuca oskarżeniami o “branie kasy”, a sam nie chcę pokazać faktur od ZondaCrypto. Jak udowadniamy życie Jacka Świderskiego opływa w luksusy. Raptem trzy godziny w pracy, szpanerska Tesla S za prawie pół miliona złotych, pirackie rajdy po mieście i powrót do domu, który wygląda jak pałac. Oto prawdziwe oblicze prezesa Wirtualnej Polski. Świderski, pokaż faktury!

Impulsem do zakończenia tej trwającej ponad wiek historii okazała się informacja w lokalnej prasie. Biblioteka w Concord ogłosiła bowiem specjalną amnestię dla osób, które zalegają ze zwrotem wypożyczonych pozycji. Można je oddawać bez obawy o finansowe konsekwencje.

Właściciel starego magazynu przeczytał o akcji i uznał, że właśnie nadszedł odpowiedni moment.

TYLKO U NAS: Marianna Schreiber bezlitośnie uderza w Wiśniewskiego. Tak komentuje największy come back roku
Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny po ponad dwóch dekadach wywołał ogromne emocje. Marianna Schreiber w programie Angeliki Bielskiej „Blaski i cienie” dla Blask Online spojrzała jednak na tę historię z innej strony. Zwróciła uwagę na sytuację Poli Wiśniewskiej i ostro skomentowała podwójne standardy w ocenianiu kobiet i mężczyzn po rozstaniu.

Kara? Ponad 12 tysięcy dolarów

I miał sporo szczęścia. Gdyby biblioteka nadal naliczała opłaty za każdy dzień zwłoki według dawnego systemu, do zwrotu 132-letniego magazynu należałoby dołączyć pokaźną sumę.

Przy 48 220 dniach opóźnienia kara wyniosłaby 12 055 dolarów. W przeliczeniu byłby to rachunek sięgający dziesiątek tysięcy złotych. Na szczęście nikt nie musiał sięgać do portfela.

Sama biblioteka nie kryła zaskoczenia.

„Od czasu ogłoszenia o zawieszeniu zobaczyliśmy wiele szczęśliwych twarzy”

— napisali jej przedstawiciele na Facebooku.

Gwiazda Pussycat Dolls zawitała do Gessler! Restauratorka nie kryje dumy: „Zachwycona kuchnią polską i kaczką”
Magda Gessler ma się czym pochwalić! W jej kultowej warszawskiej restauracji „U Fukiera” pojawił się gość specjalny, czyli Nicole Scherzinger, znana na całym świecie wokalistka Pussycat Dolls. Restauratorka nie posiadała się z radości i natychmiast pochwaliła się tym na Facebooku.

Pracownicy spodziewali się, że akcja rzeczywiście zachęci mieszkańców do przeszukania domowych półek i zwrócenia książek, które od dawna powinny znajdować się w bibliotece. Nie przypuszczali jednak, że jeden z takich zwrotów będzie pamiętał czasy, gdy XIX wiek jeszcze się nie skończył.

„Oczywiście, spodziewaliśmy się zwrotu dawno zapomnianych książek, ale na pewno nie czegoś z końca XIX wieku!”

— przyznali.

Gary Oldman wie, co może przebić filmy o Harrym Potterze. Fani książek będą zachwyceni
Powrót do Hogwartu będzie czymś więcej niż kolejną podróżą sentymentalną? Gary Oldman, filmowy Syriusz Black, widzi w serialowej ekranizacji „Harry’ego Pottera” ogromny potencjał. Aktor zwraca uwagę na przewagę, której kinowe produkcje zwyczajnie nie mogły wykorzystać. Szczególnie zadowoleni mogą być wierni czytelnicy książek J.K. Rowling.

Biblioteczna amnestia przyniosła niezwykły efekt

Amnestia w bibliotece w Concord rozpoczęła się 1 września 2026 roku i ma potrwać przez rok. W tym czasie czytelnicy mogą zwracać przetrzymywane pozycje bez finansowej kary. Placówka zamierza później przeanalizować efekty całej akcji.

Na pierwszą spektakularną historię nie trzeba było długo czekać. Zaledwie kilkanaście dni po rozpoczęciu programu biblioteka odzyskała egzemplarz, który powinien był znaleźć się na jej półkach jeszcze w epoce, gdy nie istniały radio, telewizja ani internet.

Pozostaje pytanie, czy przez kolejne miesiące ktoś zdoła pobić 48 220 dni spóźnienia. Poprzeczka została ustawiona naprawdę wysoko.

Skandal na boisku! Gwiazdy Realu Madryt olały akcję solidarności. Internauci nie wytrzymali: „Haniebne zachowanie”
Miał być gest solidarności, a zamiast tego wybuchła prawdziwa afera. Vinícius Júnior, Kylian Mbappé i Ibrahima Konaté z Realu Madryt odmówili pełnego pokazania koszulek wsparcia dla mieszkańców Ceuty. Internet natychmiast zawrzał, a kibice nie przebierają w słowach.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze