Zgliszcza zamiast dorobku życia
W maleńkim Anielinie, w gminie Magnuszew, w kilka godzin spłonęło wszystko. Stodoła, budynki gospodarcze, narzędzia, drewno zbierane latami na opał. Strażacy nie mają wątpliwości, że to było celowe podpalenie. Ktoś specjalnie odebrał tej rodzinie dorobek całego życia.
Szanowni TXT-owicze, sprawa jest!
— Redbad 🇵🇱|🇳🇱 Świat to teatr, aktorami ludzie. (@Redbad) September 13, 2026
„Zawsze mogłam na nich liczyć”.
Tak znajoma, która zgłosiła do mnie sprawę, powiedziała mi o synach Pani Agnieszki. Od sześciu lat zna rodzinę. Chłopcy pomagają jej na działce. Kiedy się umawiają, przychodzą. Pracują solidnie. Dotrzymują słowa.… pic.twitter.com/vmGRjzyZzH
Jeden z synów pani Agnieszki, kilkunastoletni chłopak, ryzykując życie, w ostatniej chwili wyciągnął z płomieni ciągnik. To jedyne narzędzie, które zostało im do pracy i przetrwania. Gdyby nie jego odwaga, rodzina nie miałaby dosłownie nic.

Pani Agnieszka sama wychowuje pięcioro dzieci. Ojca nie ma. Mimo to, jak mówią sąsiedzi, ta rodzina nigdy nikomu nie sprawiła kłopotu. Zawsze pracowita, zawsze można było na nich liczyć. „Godnie niosą swój krzyż” — powiedział o nich jeden z sąsiadów, a te słowa chwytają za gardło.

Z nieoficjalnego źródła wiemy również, że pani Agnieszka w czasie pożaru, sama ratowała swojego niepełnosprawnego ojca i brata, żeby nie spłonęli.
Aktor znów ociera cudze łzy
Redbad Klynstra, znany widzom z licznych ról filmowych i teatralnych, od lat nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia. Wcześniej wzruszał internautów historią Kuby, który doznał ciężkich poparzeń, ratując z pożaru brata (pisaliśmy o tym w tekście: Płonął żywcem ratując brata. Teraz Redbad Klynstra apeluje o pomoc dla bohatera). Teraz historia się powtarza i znowu łamie serce.
Znajoma rodziny, która zgłosiła sprawę Redbadowi, opisała synów pani Agnieszki jednym, prostym zdaniem: „Zawsze mogłam na nich liczyć”. To oni od sześciu lat bezinteresownie pomagają sąsiadom, nigdy się nie żaląc. Teraz role się odwróciły, bo teraz to oni i ich mama potrzebują wyciągniętej ręki.

Rodzina zaczyna od zera
Rodzina zdążyła już uprzątnąć zgliszcza, kupiła piłę i zamówiła garaż gospodarczy, w którym ma stanąć ocalony traktor. Sam garaż to wydatek 25 500 zł, przygotowanie podłoża, to kolejne 10 tysięcy. Do tego dochodzą narzędzia, suche drewno na zbliżającą się zimę i zabezpieczenie zgliszcz.
Sąsiedzi zdołali zebrać 8 tysięcy złotych, gmina dorzuciła 4 tysiące. Obiecane 7 tysięcy złotych odszkodowania wciąż nie trafiło do rodziny. Cel zbiórki ustalono na 30 tysięcy złotych, ale, jak sam przyznaje Redbad, realne potrzeby mogą go znacznie przewyższyć, zanim rodzina zdoła stanąć na nogi.
Jak pomóc?
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża rodzinę do odbudowy tego, co stracili w jedną, dramatyczną noc. Zbiórkę można wesprzeć pod linkiem:
Warto pamiętać, że darowizny przekazywane na cele charytatywne, w tym na rzecz organizacji pożytku publicznego czy fundacji, co do zasady można odliczyć od podstawy opodatkowania, w granicach ustawowego limitu. To, choć pomoc drugiemu człowiekowi zawsze powinna płynąć z serca, sprawia, że wsparcie takich zbiórek może się nam częściowo „zwrócić” przy rocznym rozliczeniu PIT. Warto zachować potwierdzenie przelewu i w razie wątpliwości co do konkretnej zbiórki, skonsultować się z doradcą podatkowym lub sprawdzić zasady rozliczenia na stronie danej platformy.
Redbad Klynstra kolejny raz pokazuje, że gwiazda telewizyjnego czy filmowego ekranu potrafi swoją rozpoznawalność wykorzystać tam, gdzie robi to prawdziwie dobro: przy łóżku chorego, na pogorzelisku, przy ludziach, o których łatwo byłoby zapomnieć. Jego apel to przypomnienie, że za każdą taką zbiórką stoi prawdziwa historia i prawdziwi ludzie, którzy właśnie teraz najbardziej potrzebują naszej pomocy.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze