Miało być wydarzenie roku, a wyszła katastrofa? Widzowie bezlitośnie zjechali netfliksową „Lalkę”: „Moja ukochana powieść rzucona na bruk”

Netflix szykował się na hit sezonu, ale „Lalka”, która właśnie zadebiutowała, zamiast zachwycać, wywołała prawdziwe rozczarowanie wśród widzów. Internauci nie przebierają w słowach i wzajemnie się licytują, kto co robił w czasie „oglądania” serialu.

3 minut czytania
Powrót na niezalezna.pl

Wielkie nadzieje, wielkie rozczarowanie

Sześcioodcinkowa produkcja w reżyserii Pawła Maślony, ze scenariuszem Demirskiego i Dutkiewicza, miała być odważną, nowoczesną reinterpretacją klasyki Bolesława Prusa. W rolach głównych zobaczyliśmy Sandrę Drzymalską jako Izabelę Łęcką i Tomasza Schuchardta jako Wokulskiego, a partnerują im m.in. Jacek Braciak i Dariusz Chojnacki. Efekt? Średnia ocena widzów na Filmwebie wynosi zaledwie 5,3 na 10, a i krytycy nie są zachwyceni, bo ocenili 6,3 na 10.

Konkurs na najlepsze alibi, czyli kto co robił zamiast oglądać

Zamiast dyskusji o fabule, w komentarzach pod recenzjami wybuchł prawdziwy konkurs na to, czym widzowie zajęli się w międzyczasie, bo „Lalka” najwyraźniej nie dawała rady utrzymać ich uwagi na ekranie.

Stracili wszystko w jedną noc. Redbad Klynstra błaga o pomoc dla mamy piątki dzieci
Pięcioro dzieci. Samotna matka. I pożoga, która w kilka godzin strawiła dorobek całego życia. Redbad Klynstra znów łamie serce internautom, apelując o ratunek dla rodziny, która została z niczym. A najgorsze jest to, że ktoś zrobił im to specjalnie.

Festiwal zabawnych wpisów otworzyła jedna z internautek, która przyznała się:

„Przebrnęłam. Ogarnęłam Vinted, wyczyściłam telefon ze zbędnych aplikacji, odpowiedziałam na zaległe wiadomości”.

Pod jej wpisem natychmiast pojawiła się reakcja innego widza: „Wygrałaś!!” — bo trudno o bardziej produktywny sposób na spędzenie sześciu odcinków serialu.

Nie zabrakło też złośliwych riposte.

„Tak to jest, jak się człowiek nie umie skupić na więcej niż 5 minut”

— skomentował kolejny internauta, sugerując, że problem nie leży wyłącznie po stronie scenarzystów.

Do rywalizacji dołączyła też autorka jednej z bardziej komentowanych recenzji:

„Czuć, że twórcy się bawili swoją szarżą, ale niestety, wypuścili infantylnego ślepaka. Podczas pierwszego odcinka zrobiłam sobie manicure, drugi opuściłam w połowie. Starczy”

— napisała, jakby chciała udowodnić, że jeden odcinek „Lalki” to w sam raz na jeden zestaw paznokci.

Gary Oldman wie, co może przebić filmy o Harrym Potterze. Fani książek będą zachwyceni
Powrót do Hogwartu będzie czymś więcej niż kolejną podróżą sentymentalną? Gary Oldman, filmowy Syriusz Black, widzi w serialowej ekranizacji „Harry’ego Pottera” ogromny potencjał. Aktor zwraca uwagę na przewagę, której kinowe produkcje zwyczajnie nie mogły wykorzystać. Szczególnie zadowoleni mogą być wierni czytelnicy książek J.K. Rowling.

„Parada aktorów z drewna”

Oczywiście nie zabrakło też klasycznych, bezlitosnych ocen samej produkcji. Jedna z widzek nie zostawiła na serialu suchej nitki:

„Zdjęcia i scenografia piękne i tyle pięknego. Parada aktorów z drewna. Tragiczna dykcja. Równie tragiczna fabuła. Pomysł z porodem na salonach w trakcie balu uważam za manifestację ignorancji historycznej i kulturowej”.

Podobnie ostro oceniła produkcję inna internautka:

„Kompletny gniot: zero akcji, Bella mówi kompletnie pozbawiona dykcji, muzyka to jakiś koszmar dziecka ćwiczącego skrzypce. A taka szkoda, bo inni aktorzy grają genialnie — ale co? To żadna Lalka nie jest i powinno mieć inny tytuł”.

„Moja ukochana powieść rzucona na bruk”

Najbardziej wzruszający, ale i najbardziej bolesny, wydaje się komentarz jednej z osób, która w kilku słowach oddała nastroje wielu fanów książki Prusa:

„Moja ukochana powieść rzucona na bruk”.

Nie wszystkim się jednak nie podobało

Trzeba też uczciwie przyznać, że opinie są mocno podzielone. Część recenzentów chwali serial za odwagę i wizualną stronę produkcji, zwracając uwagę na świetne kostiumy, scenografię i grę aktorską na drugim planie, zwłaszcza kreację Jacka Braciaka jako Tomasza Łęckiego. Niektórzy widzowie bronią też prawa twórców do własnej interpretacji klasyki, podkreślając, że sześć odcinków ogląda się wartko, a fabuła potrafi wciągnąć.

A jaka jest Państwa ocena? Czekamy w komentarzach.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze