Wysoki obcas, wyższe ryzyko
Okazja była podniosła, ponieważ zakończono kolejny etap prac remontowych w krakowskim teatrze. Delegacja z minister kultury na czele postanowiła uczcić to osobistą wizytą… na samej górze budynku. Problem w tym, że nikt nie pomyślał o przebraniu się w coś bardziej odpowiedniego niż eleganckie szpilki.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, materiały fotograficzne z wydarzenia trafiły w ręce doświadczonego inspektora BHP, który nie zostawił na uczestnikach suchej nitki. Ekspert wylicza: brak kasków ochronnych, obuwie kompletnie nieprzystosowane do warunków, brak szelek bezpieczeństwa, a do tego rusztowania bez kompletnych barier ochronnych. Krótko mówiąc, cała lista rzeczy, których na budowie robić się nie powinno, zebrana w jednym zdjęciu.

„Ekstremalne zagrożenie poślizgnięciem”
Najbardziej dosadnie ujął to sam inspektor, cytowany przez WP: spacer w szpilkach po rusztowaniu to „ekstremalne zagrożenie poślizgnięciem, podwinięciem nogi i upadkiem w przepaść”. Na jednym z ujęć widać zresztą, że pani minister sama miała problem z pokonaniem konstrukcji i musiała być podtrzymywana przez towarzyszących jej mężczyzn.

Internet już reaguje i żartuje
Zdjęcia natychmiast obiegły sieć, a komentatorzy zalali falą komentarzy.
„W szpilkach i bez kasku — tak uśmiechnięta szefowa resortu kultury chodziła po dachu krakowskiego teatru”
— ironizowano pod jednym z wpisów.
Ktoś inny zwrócił uwagę na pikantny szczegół: po dachu oprowadzał minister nie kto inny, jak prezes Izby Architektów.
„Ciekawe podejście do BHP na budowie, bądź co bądź, jednak profesjonalisty”
— napisał zjadliwie jeden z internautów.

Pojawiły się też nawiązania do krakowskiej historii z przymrużeniem oka:
„W Krakowie był już jeden, który tańczył na dachu i źle się to dla niego skończyło”
— przypomniał ktoś inny.
Cała sytuacja, choć zabawna, ma i poważniejszy wymiar, ponieważ przepisy BHP na budowie obowiązują wszystkich bez wyjątku, niezależnie od stanowiska.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze