W rozmowie z Andżeliką Bielską wyjaśnił, dlaczego nie lubi określenia „influencer”.
„To słowo stało się pejoratywne przez zachowanie niektórych pseudogwiazd, patoinfluencerów”
— stwierdził.
„Ja siebie określam mianem twórcy internetowego”.

Co powiedział o niebieskiej platformie?
Najbardziej stanowczo zabrzmiała jego opinia o OnlyFans, który nazwał zjawiskiem szkodliwym dla młodych odbiorców.
„Dziewczyny pokazują tam łatwe życie i łatwe pieniądze”
— ocenił.
„Młodzież na to patrzy, bierze przykład i się wzoruje”.
Sebastian podkreślił, że nie ma nic przeciwko kobietom, ale przeciwko fałszywemu obrazowi sukcesu, który, jego zdaniem, ta platforma promuje.

„Niebieska platforma jak najbardziej nie”
W programie wybrzmiało kilka jego kluczowych apeli:
„Nie zmieniajcie się dla pieniędzy”.
„Pieniądze to nie wszystko, a do tego można dojść ciężką pracą”.
„Niebieska platforma jak najbardziej nie”.
Sebastian zaznaczył, że najbardziej szanuje kobiety, które codziennie wstają do pracy, niezależnie od branży.
„Dziewczyny, które rano wstają do pracy, mogą patrzeć na siebie z dumą i nie mają sobie nic do zarzucenia”
— powiedział.

Najostrzejsza opinia: „To forma najstarszego zawodu świata”
W końcowej części rozmowy Sebastian określił zarabianie na OnlyFans jako:
„bardzo negatywny sposób zdobywania pieniędzy”
oraz
„formę najstarszego zawodu świata”.
To jedno z jego najbardziej stanowczych publicznych stwierdzeń i jednocześnie opinia, która od lat dzieli komentatorów. Jedni widzą w platformie legalną formę pracy, inni — zjawisko, które może wpływać na młodych odbiorców w sposób niekorzystny.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze