Pod koniec stycznia 2026 r. Martyniuk trafił przed kamerę w ulicznej sondzie, gdzie zapytany o polityków miał wypowiedzieć się również o Karolu Nawrockim. W tej sytuacji ocenił prezydenta pozytywnie, mówiąc, że „jest spoko”. To krótkie spontaniczne stwierdzenie nie było jednak głęboką analizą polityki, a raczej luźną opinią w kontekście sondy.

Z kolei w ostatnich dniach sytuacja przybrała ostrzejszy obrót – Martyniuk na Instagramie opublikował serię nagrań, w których obrażał różne osoby, w tym prezydenta Nawrockiego. Wulgarny język i ataki słowne wobec głowy państwa wywołały falę krytyki, także dlatego, że znieważanie prezydenta RP jest w świetle polskiego prawa przestępstwem.
Po tej fali kontrowersji Martyniuk nagrał kolejne materiały, w których przyznał, że jego zachowanie było nieodpowiednie i zapowiedział, że chce się leczyć i odciąć od mediów społecznościowych. W tych nagraniach publicznie przeprosił wszystkie osoby, które mogły poczuć się urażone, w tym Karola Nawrockiego.

Chciałbym przeprosić wszystkich ludzi z całej Polski za te wszystkie słowa, które mówiłem. Coś mi się chyba stało z głową, nie wiem, naprawdę. Ale jest ze mną źle. Przepraszam wszystkich, prezydenta, wszystkich
- mówi Daniel Martyniuk na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Jeszcze zapomniałem dodać, idę na leczenie, odcinam się od wszystkiego i to jest koniec. Mam nadzieję, że kiedyś mnie poznacie jako innego, normalnego człowieka
- dodał syn króla disco polo.
☝️Daniel Martyniuk: Przepraszam prezydenta. Wszystkich ludzi w Polsce. Mam coś z głową. Idę na leczenie. Chcę się odciąć
— ɐʇuɐʃo🇵🇱 Bezpartyjna (@alojjola) February 19, 2026
Czekam, kiedy zaczną przepraszać wszyscy kamienujący rodzinę prezydenta. Za urojone oskarżenia, kłamstwa, inwektywy, za bród który mają we własnych głowach pic.twitter.com/hXrtYQxl0U








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze