Faustyna zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak wygląda jej obecna sytuacja i jak podchodzi do zachowania męża.
„Postawiłam granicę”
Faustyna udzieliła wywiadu w podcaście „Wersja osobista” serwisu Fakt.pl. Przyznała, że sytuacja w jej małżeństwie jest skomplikowana i że zdecydowała się odsunąć od wydarzeń, które w ostatnim czasie rozgrywają się publicznie. Jak podkreśliła, nie chodzi jej o atakowanie Daniela. Zależy jej przede wszystkim na tym, aby mąż uporządkował swoje życie.
„Postawiłam granicę”
– powiedziała, wyjaśniając, dlaczego obecnie pozostaje na uboczu.

Faustyna zaznaczyła również, że życzy Danielowi, aby „wziął się w garść”. Jej zdaniem na tym etapie najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie dystansu i pozwolenie mu na uporządkowanie własnych spraw.
Żona Daniela Martyniuka przyznała, że kolejne wpisy i materiały publikowane przez męża są dla niej trudne. Nie ukrywa, że cała sytuacja jest dla niej emocjonalnym obciążeniem.
„Oczywiście, że mam dosyć”
– przyznała w rozmowie.

Jednocześnie Faustyna przekonuje, że nie chce koncentrować całego swojego życia na medialnych doniesieniach. Obecnie najważniejszy jest dla niej ich syn. Jak wynika z jej słów, stara się przede wszystkim skupić na jego wychowaniu i ograniczać śledzenie kolejnych publikacji Daniela.
Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest jej obojętna. Wręcz przeciwnie – przyznaje, że niektóre zachowania męża sprawiają jej zwyczajnie przykrość.

Czy małżeństwo Martyniuków jest zagrożone?
Jednym z najważniejszych pytań pozostaje przyszłość związku Faustyny i Daniela. W rozmowie kobieta nie chciała jednoznacznie odpowiedzieć, czy para zdecyduje się na rozwód. Podkreśliła, że życie prywatne powinno pozostać prywatne, szczególnie w sytuacji, gdy publikowane są informacje lub materiały, na których ujawnienie nie wyrażała zgody.
Jej zdaniem przekraczanie tej granicy jest problemem samym w sobie. Nie zamierza jednak rozstrzygać rodzinnych spraw za pośrednictwem mediów.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze