Daniel Martyniuk znów rozpętał burzę. Padło żądanie 100 tys. zł. „Za to wszystko podziękujcie moim rodzicom”

Daniel Martyniuk po raz kolejny dał o sobie znać w mediach społecznościowych. Tym razem syn Zenona Martyniuka nie gryzł się w język. W niedzielny poranek na jego Instagramie pojawiła się seria emocjonalnych relacji. Były ostre słowa, pretensje i... konkretne żądanie finansowe.

3 minut czytania
Daniel Martyniuk znów rozpętał burzę. Padło żądanie 100 tys. zł. „Za to wszystko podziękujcie moim rodzicom”
instagram.com
← Powrót na niezalezna.pl
Daniel Martyniuk znów rozpętał burzę. Padło żądanie 100 tys. zł. „Za to wszystko podziękujcie moim rodzicom”

100 tysięcy albo nie ma nagrań?

Martyniuk w pewnym momencie zwrócił się bezpośrednio do swoich rodziców. Zażądał od nich 100 tysięcy złotych. Z jego wypowiedzi wynikało, że przekazanie pieniędzy miało być warunkiem dalszego działania związanego z nagraniami.

Paweł Deląg znowu został ojcem. Aktor ujawnił imię córeczki
Paweł Deląg ma kolejny powód do świętowania. Aktor oraz jego partnerka Patrycja Komorowska właśnie powitali na świecie wspólne dziecko. Szczęśliwy tata podzielił się radosną wiadomością w mediach społecznościowych i zdradził nie tylko płeć, ale również imię córki. Dziewczynka otrzymała wyjątkowe, podwójne imię.

Nie wiadomo jednak, co dokładnie miał na myśli. Daniel nie zdradził szczegółów, pozostawiając obserwujących z szeregiem pytań. Jedno było natomiast jasne: atmosfera wokół rodzinnego konfliktu znów zrobiła się wyjątkowo napięta.

„Podziękujcie moim rodzicom”

W kolejnych relacjach emocje wyraźnie wzięły górę. Daniel Martyniuk kierował mocne słowa pod adresem osób ze swojego otoczenia. Nie zabrakło również wulgaryzmów.

Sporo miejsca poświęcił swoim rodzicom. Sugerował, że to właśnie oni powinni ponosić odpowiedzialność za obecną sytuację. Wspominał również o wcześniejszych ustaleniach dotyczących pieniędzy i czasu. Jak twierdził, coś, co miało potrwać trzy dni, przeciągnęło się aż do dziesięciu.

O co dokładnie chodziło? Tego z jego nagrań nie da się jednoznacznie ustalić.

Blanka wiła się na scenie. Widzowie przerażeni: „To jest striptiz, czy koncert?” WIDEO
Blanka Stajkow pojawiła się w sobotni wieczór na scenie „Lata z Radiem i Telewizją Polską”. Wokalistka postawiła nie tylko na muzykę, ale również na widowiskową choreografię. Były akrobacje, twerkowanie i taniec z grupą występujących z nią artystów. Reakcje części internautów okazały się jednak dalekie od entuzjazmu.

To nie pierwszy taki wybuch

Osoby śledzące Daniela Martyniuka w mediach społecznościowych doskonale wiedzą, że podobne publikacje pojawiały się już wcześniej. Syn gwiazdora disco polo wielokrotnie publicznie komentował relacje z rodziną i kierował mocne zarzuty pod adresem bliskich.

W ostatnich tygodniach również nie brakowało głośnych wpisów i nagrań. Martyniuk atakował między innymi swojego ojca, a wcześniej publikował materiały, w których oskarżał członków rodziny o pobicie.

Robbie Williams zobaczył TEN napis w tłumie. Chwilę później zszedł ze sceny
Robbie Williams kolejny raz udowodnił, że podczas jego koncertów może wydarzyć się wszystko. Tym razem uwagę gwiazdora przykuł nietypowy plakat trzymany przez jedną z fanek podczas koncertu w Poznaniu. Artysta nie przeszedł obok tego obojętnie. To, co zrobił chwilę później zaskoczyło cały świat. Co dokładnie stało się podczas koncertu Robbiego?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze