Słynny aktor koczował w kijowskim metrze podczas nalotu

Nikolaj Coster-Waldau, uwielbiany na całym świecie za rolę Jaimego Lannistera w kultowej „Grze o tron”, musiał w pośpiechu szukać schronienia przed rosyjskimi rakietami i dronami. Słynny aktor spędził całą noc na peronie kijowskiego metra. Spał na polowym łóżku ramię w ramię z wystraszonymi mieszkańcami stolicy Ukrainy.

2 minut czytania
Słynny aktor koczował w kijowskim metrze podczas nalotu
Nikolaj Coster-Waldau podczas nalotu w kijowskim metrze | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Słynny aktor koczował w kijowskim metrze podczas nalotu

Dla milionów fanów popkultury Nikolaj Coster-Waldau to dumny rycerz Jaime Lannister z hitowego serialu HBO „Gra o tron”. Za tę rolę aktor zbierał w przeszłości nominacje do prestiżowych nagród Emmy. Ostatnio jednak hollywoodzki blichtr zamienił się w ponurą i niebezpieczną rzeczywistość wojenną.

56-letni duński aktor przybył do Ukrainy w oficjalnej misji jako ambasador dobrej woli UNDP (Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju). Gdy nad Kijowem zawyły syreny ostrzegające przed atakiem rakietowym i rojami rosyjskich dronów, gwiazdor musiał natychmiast zejść do podziemi. W stolicy przez kolejne dni utrzymywał się najwyższy, czerwony poziom zagrożenia z powietrza.

Polowe łóżko na zimnej stacji

Aktor opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia, które pokazują chwile spędzone w schronie. Ubrany w niebieską bluzę z logo UNDP, bojówki oraz proste trampki, Coster-Waldau spędził całą noc na rozkładanym łóżku polowym, tuż obok wagonów metra służącego za schron przeciwlotniczy.

Mimo ogromnego napięcia i zmęczenia, aktor starał się podnosić na duchu przebywających pod ziemią Ukraińców. Na jednym z kadrów widać, jak uśmiecha się do pamiątkowego selfie z młodą dziewczyną, dzieląc z mieszkańcami Kijowa dramatyczne chwile niepewności.

"To była naprawdę ciężka noc"

Spędziłem noc w kijowskim metrze. To była naprawdę ciężka noc. Ja mogę zostać tam na jedną noc i opowiedzieć o swoim doświadczeniu, ale dla tysięcy Ukraińców takie schronienie jest koniecznością, by przetrwać ostrzał”

- relacjonował poruszony artysta.

W rozmowie z agencją Reuters aktor podkreślił, że przyjechał do Kijowa, aby świat nie zapomniał o dramacie cywilów, którzy przed nadchodzącą zimą desperacko potrzebują wsparcia międzynarodowego. Wizyta pod ziemią i noc spędzona w cieniu rakiet to dla hollywoodzkiej sławy lekcja, której z pewnością nie zapomni do końca życia.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze