Obrady parlamentu przerodziły się w ostrą bójkę. W ruch poszły nie tylko pięści [WIDEO]

Sceny, które trudno pogodzić z powagą parlamentarnych obrad, rozegrały się w Armenii. Między deputowanymi obozu rządzącego premiera Nikola Paszyniana a przedstawicielami opozycji doszło do fizycznej konfrontacji. Były ciosy, przepychanki i rzucanie przedmiotami. Do akcji musiały wkroczyć służby parlamentarne, a po incydencie głos zabrał sam szef rządu.

4 minut czytania
Obrady parlamentu przerodziły się w ostrą bójkę. W ruch poszły nie tylko pięści [WIDEO]
← Powrót na niezalezna.pl
Obrady parlamentu przerodziły się w ostrą bójkę. W ruch poszły nie tylko pięści [WIDEO]

Do niecodziennych scen doszło 29 października podczas obrad armeńskiego parlamentu. Napięcie między politykami szybko przerodziło się w awanturę, a następnie w regularną bójkę. Deputowani przestali ograniczać się do słownych ataków i ruszyli na siebie z pięściami. W trakcie zajścia w ruch poszły nawet przedmioty, w tym krzesło.

Zaczęło się od osobistych uszczypliwości. Potem sytuacja wymknęła się spod kontroli

Według relacji armeńskich mediów bezpośrednim zapalnikiem konfliktu była wymiana osobistych uwag podczas debaty dotyczącej wyboru członka Izby Obrachunkowej, instytucji kontrolującej wydatki publiczne.

Tarona Chakhoyana z ugrupowania rządzącego poniosły emocje podczas wystąpienia, w którym odniósł się do rodziny Nareka Karapetyana, lidera opozycyjnej frakcji Silna Armenia. Wspomniał między innymi o wypowiedzi jego kuzyna dotyczącej pomysłu utworzenia ministerstwa zajmującego się sprawami kobiet.

Zapadła decyzja w sprawie śmierci Hayden Panettiere. Gwiazda „Herosów” nie doczekała 37. urodzin
Ponad dwa miesiące po tragicznej śmierci Hayden Panettiere amerykańska policja przekazała ostateczne ustalenia. Śledczy z Greenville w Karolinie Południowej uznali, że śmierć aktorki była nieszczęśliwym wypadkiem. Nikt nie usłyszy zarzutów. Gwiazda „Herosów” i „Nashville” umarła 16 sierpnia, zaledwie kilka dni przed 37. urodzinami.

Uwagi te wywołały gwałtowną reakcję Karapetyana. Początkowo doszło do ostrej wymiany zdań, ale atmosfera błyskawicznie się zaostrzyła. Politycy zaczęli się przepychać, a pozostali deputowani włączyli się w konflikt.

W trakcie bójki wiceprzewodniczący parlamentu Vahagn Aleksanyan miał rzucić krzesłem w kierunku opozycyjnych posłów. Chakhoyan oblał natomiast wodą deputowanego Garnika Davtyana. Według medialnych relacji niektórzy uczestnicy zajścia odnieśli obrażenia. Jeden z opozycyjnych polityków miał krwawić z nosa, a ubranie innego zostało podarte.

Hejt go napędza? Miłosz Kłeczek ujawnił, co daje mu największą satysfakcję [WIDEO]
Miłosz Kłeczek jest świadomy, że jego działalność medialna wywołuje skrajne emocje. W programie „Blaski i Cienie” dziennikarz opowiedział o tym, jak odbiera krytykę, negatywne komentarze i nieprzychylne publikacje na swój temat. Jak przyznał, ostatnio zauważył u siebie zaskakującą zmianę. Dziś krytyka potrafi dawać mu więcej satysfakcji niż słowa uznania.

Przewodniczący parlamentu Ruben Rubinyan zarządził przerwę i wezwał służby porządkowe. Awantura miała być kontynuowana również na korytarzu budynku.

Paszynian zabrał głos. Zaskakujące stanowisko premiera

Do incydentu odniósł się premier Nikol Paszynian. Szef rządu potępił przemoc, ale jednocześnie obarczył opozycję odpowiedzialnością za eskalację konfliktu i poparł działania parlamentarzystów ze swojego obozu politycznego.

Co szczególnie zwraca uwagę, Paszynian odniósł się również do rzucenia krzesłem i... uznał taką reakcję za współmierną i uzasadnioną.

Odmienną wersję wydarzeń przedstawili przedstawiciele opozycji. Tigran Abrahamyan z frakcji Silna Armenia określił incydent jako zaplanowaną prowokację. Z kolei polityk obozu rządzącego Vova Hakobyan przekonywał, że to zachowanie opozycyjnych deputowanych doprowadziło do eskalacji.

Szambo wybiło! Obrzydliwy atak na Martę Nawrocką. Nawet ministra z Lewicy nie wytrzymała: „Niżej się nie da”
W polskim internecie widzieliśmy już wiele, ale to przekroczyło wszelkie granice. Marek Zagrobelny, znany z zażartych ataków na przeciwników obecnej władzy, opublikował na X wpis, w którym zasugerował, że pierwsza dama Marta Nawrocka mogła w przeszłości świadczyć usługi seksualne. Bez cienia dowodu. Tym razem nie trzeba było czekać na reakcję prawicy. Wpis bez mocno skrytykowała minister ds. równości z Lewicy Katarzyna Kotula: „Wpis na poziomie bruku. Niżej się nie da”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze