Radosław Sikorski na swoim koncie na platformie X przekazał:
„Bardzo przepraszam Pana Prezydenta za to, że strona łotewska, zasłaniając się deszczem, podstawiła Panu Prezydentowi niewypucowane auto”.
Bardzo przepraszam Pana Prezydenta za to, że strona łotewska, zasłaniając się deszczem, podstawiła Panu Prezydentowi niewypucowane auto. https://t.co/IO48vTKDbo
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) December 12, 2025
Brudna limuzyna i dyplomatyczna kompromitacja
Jak informowaliśmy wczoraj na BlaskOnline, prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę na Łotwie, gdzie spotkał się z prezydentem Edgarssem Rinkēvičsem i premier Eviką Siliņą. Niestety, zamiast dyplomatycznej elegancji, na płycie lotniska czekała na niego limuzyna z wyraźnie zabrudzoną maską i bokiem, co wywołało falę komentarzy i oburzenia.

Według protokołu, pojazd powinien zostać podstawiony przez polską ambasadę w Rydze, która podlega MSZ, czyli Sikorskiemu. Zamiast wyjaśnienia i kulturalnych przeprosin, minister postanowił zadrwić z sytuacji i z samego prezydenta.

Internauci nie mają litości
Wpis Sikorskiego wywołał lawinę komentarzy. Oto niektóre z nich:
„To POLSKA AMBASADA, a nie Łotysze podstawili brudne auto”
– przypomina @FranekDolas.
„Pan to jednak prostak. Garnitur dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu, a pan jeszcze musi poczekać”
– pisze @Betty.
„Cham z Chobielina. Słoma z butów wystaje, a buty za nasze podatki”
– dodaje @PolitycznaPolka.
„Komentarz poniżej poziomu stanowiska, które pan reprezentuje”
– ocenia @Elodia.
„Minister spraw zagranicznych, który drwi z własnego prezydenta? To już nie jest kabaret, to kompromitacja”
– podsumowuje @InSpe.

Sikorski jak zawsze – z wyższością i pogardą
To nie pierwszy raz, gdy Sikorski traktuje przeciwników politycznych z butą i pogardą. Jego styl komunikacji, pełen wyższości, kąśliwych uwag i publicznych „żarcików” od lat budzi kontrowersje. Tym razem jednak uderzył w głowę państwa, co dla wielu komentatorów było przekroczeniem granicy.
Jak pisaliśmy wczoraj na BlaskOnline, dyplomacja wymaga klasy, nie drwin. A zdjęcie brudnej limuzyny z powiewającą biało-czerwoną flagą stało się symbolem tej kompromitacji.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze