Beka z Cienkowskiej. "Tak wygląda uśmiechnięta minister, która wydaje miliardy”

W sieci wrze, a główną bohaterką docinków internautów została Marta Cienkowska, czyli pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wszystko przez jeden filmik, który wrzuciła w media społecznościowe. Promienieje na nim uśmiechnięta i informuje o rządowych planach wydatku kupy pieniędzy na artystów.

3 minut czytania
Beka z Cienkowskiej. "Tak wygląda uśmiechnięta minister, która wydaje miliardy”
Marta Cienkowska | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
Beka z Cienkowskiej. "Tak wygląda uśmiechnięta minister, która wydaje miliardy”

Poszło o niezwykle emocjonujący temat, czyli wsparcie finansowe państwa artystów zawodowych. Choć ministerstwo przekonuje, że chodzi o pomoc dla najmniej zarabiających twórców i niszowych muzyków, dla wielu zirytowanych Polaków to po prostu „zrzutka na celebrytów”. Gdy tylko pani Cienkowska z dumą zaczęła opowiadać o systemowych zmianach, internauci natychmiast rzucili się do komentowania.

"Nie chce im się pójść do normalnej pracy"

Szczególnie na platformie X (dawny Twitter). Jeden z popularnych użytkowników, „chrzanik”, opublikował ten filmik i bezlitośnie wypalił to, co o pomyśle resortu myśli spora część internautów.

Ministerstwo Kultury czy Biuro Podróży? Marta Cienkowska i 27 delegacji za 200 tys. zł
Australia, Malta, Japonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Uzbekistan — brzmi jak lista marzeń z katalogu biura podróży. Tymczasem to tylko część tras, jakie w ciągu dwóch lat odbyła Marta Cienkowska, obecna minister kultury i dziedzictwa narodowego. Łączny koszt? Blisko 200 tys. złotych z kieszeni podatników.
„Tak wygląda uśmiechnięta pani minister informująca nas, że państwo wyda 4,5 MILIARDA ZŁ na artystów, bo nie chce im się pójść do normalnej pracy, bo mają „talent” i dlatego wszyscy musimy zrzucić się na ich emeryturę”

– grzmi komentator. Dla przeciętnego zjadacza chleba, który co miesiąc widzi, ile z jego pensji zżera ZUS, pomysł jakichkolwiek ułatwień dla branży rozrywkowej działa jak płachta na byka. I to właśnie ta frustracja napędza internetowe drwiny z ministerialnych planów.

Prezydent pokrzyżuje radosne plany?

Szyderstwom z radosnej miny minister nie ma końca, ale komentujący szybko znaleźli czuły punkt, w który można uderzyć. Chodzi o ostateczny podpis pod nowymi przepisami, który wcale nie jest taki pewny, bo ustawa musi jeszcze przejść przez biurko głowy państwa.

Pałac w Wilanowie i wielkie „otwarcie bram”. Internauci w szoku: „Przecież tam zawsze było otwarte!”
Decyzja o ponownym otwarciu dziedzińca Pałacu w Wilanowie wywołała w sieci lawinę komentarzy. Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła, że „bramy znów są dostępne dla wszystkich”, a media obiegły zdjęcia symbolicznego przecięcia wstęgi. Tyle że wielu warszawiaków… kompletnie nie rozumie, co właściwie zostało otwarte.
Powodzenia pani Cienkowska z podpisem prezydenta

- kwitują z ironicznym uśmieszkiem internauci, sugerując, że Karol Nawrocki może bez mrugnięcia okiem odesłać te kosztowne i kontrowersyjne plany prosto do kosza.

Czy radosny uśmiech Marty Cienkowskiej szybko zniknie z jej twarzy? Jeśli plan rządu rozbije się o prezydenckie weto, resort zostanie z niczym.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze