Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski. Polityk zwrócił uwagę na zdjęcia Cienkowskiej z pokazu i zestawił jej występ z wysokością dotacji przyznanej organizatorowi.

„Pani minister spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu. Za darmo? Nie – z Twoich podatków!”
– napisał.
Myśleliście, że miliony za spacery po lesie i dofinansowania ZUS dla „artystów” to wszystko na co stać minister Cienkowską? Byliście w błędzie!
— Mateusz Kurzejewski (@MKurzejewski) September 27, 2026
Pani minister spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu. Za darmo? Nie - z Twoich podatków!
Organizatorem pokazu mody… pic.twitter.com/cGQIge9H8U
Do dyskusji dołączył również Krzysztof Stanowski. Dziennikarz zwrócił uwagę przede wszystkim na nietypowe połączenie: urzędująca minister kultury pojawia się jako modelka na wydarzeniu organizowanym przez podmiot, który otrzymał publiczne dofinansowanie.
„Pani ministra wystąpiła jako modelka na pokazie organizowanym przez podmiot, który dostał 150 000 od pani ministry (jej ministerstwa)? Wszyscy zdrowi?”
– zapytał Stanowski.

148 tys. zł na projekt, w którym wystąpiła minister
Kwota nie jest przypadkowa. Z oficjalnych informacji Instytutu Przemysłów Kreatywnych wynika, że ReFashioned jest programem skierowanym do projektantów, krawców i artystów z doświadczeniem migracji. Obejmuje m.in. warsztaty, mentoring, przygotowanie kolekcji oraz wsparcie zawodowe i psychospołeczne. Finałem przedsięwzięcia jest pokaz mody, showroom i konferencja.
To właśnie podczas finałowego pokazu na wybiegu pojawiła się Marta Cienkowska. Wystąpiła w kreacji jednej z uczestniczek projektu.
Cienkowska zabrała głos. „Mój udział był pro bono”
Marta Cienkowska postanowiła odpowiedzieć na zarzuty. Podkreśliła, że jej udział w pokazie nie miał charakteru zarobkowego.
„Ministra poszła w pokazie mody – tak, poszłam. Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji. Mój udział w pokazie był pro bono”
– napisała.

Minister przekonuje również, że ReFashioned nie był po prostu pojedynczym pokazem mody. Jak tłumaczy, uczestnicy przez kilka miesięcy pracowali z mentorami nad własnymi kolekcjami, poznawali polski rynek i otrzymywali wsparcie w rozwoju zawodowym. Oficjalny opis projektu potwierdza, że wydarzenie było finałem szerszego programu.
„Ministra poszła w pokazie mody” – tak, poszłam. Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji. Mój udział w pokazie był pro bono.
— Marta Cienkowska (@MartaCienkowska) September 27, 2026
Przez pół roku uczestnicy pracowali z mentorami… https://t.co/Bitzb5lacY
Tłumaczenia minister nie zmieniają jednak faktu, że jej występ na wybiegu wciąż budzi pytania o standardy i przejrzystość w sytuacji, gdy wydarzenie organizuje beneficjent publicznego finansowania.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze