Zapadł wyrok w sprawie byłej działaczki KO. 6,5 roku więzienia za bestialskie krzywdzenie dzieci i zoofilię

Najpierw wyrok na niego, teraz na nią. 18 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy zamknął kolejny rozdział jednej z najbardziej bulwersujących spraw ostatnich lat. Kobieta, która przez lata nie zrobiła nic, by ochronić krzywdzone dziecko, usłyszała wyrok. Sąd nie miał dla niej litości.

1 minuta czytania
Zapadł wyrok w sprawie byłej działaczki KO. 6,5 roku więzienia  za bestialskie krzywdzenie dzieci i zoofilię
fot. X
Powrót na niezalezna.pl

Cała historia mrozi krew w żyłach. I rodzi pytanie: jak w ogóle można się dopuszczać takiego bestialstwa. Ale po kolei.

10 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał kłodzczanina na 25 lat więzienia za gwałty na nieletnich, zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach.

Dwa rodzaje przestępstw

Tydzień później, 18 marca, przed tym samym sądem stanęła jego była żona, była działaczka Koalicji Obywatelskiej, która nie tak dawno startowała w wyborach samorządowych z tej formacji. Jej sprawa była rozpatrywana oddzielnie, wyrok opóźnił się z powodu choroby sędziego.

Kobieta odpowiadała za dwa rodzaje przestępstw. Pierwsze - nieudzielenie pomocy małoletniej od 2011 do 2022 roku, którą przez całą dekadę wykorzystywał jej były mąż. Drugie - czyny zoofilskie, znęcanie się nad psami. Łącznie sześć przestępstw.

Terapia z psychologiem i seksuologiem

Sąd nie miał dla niej litości. Sędzia Agnieszka Połyniak ogłosiła wyrok, łącznie 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Za nieudzielenie pomocy dziewczynce sąd wymierzył 6 lat, za znęcanie się nad zwierzętami rok więzienia. Kara będzie odbywana w systemie terapeutycznym. Sąd skierował kobietę przymusowo na terapię z psychologiem i seksuologiem.

Na tym nie koniec. Kobieta ma zapłacić nawiązkę w wysokości 50 tysięcy złotych. Po wyjściu z więzienia przez 12 miesięcy nie może zbliżać się do małoletniej pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 100 metrów. Przez 10 lat ma zakaz pracy na stanowisku związanym z opieką, wychowaniem lub leczeniem małoletnich. Przez 10 lat nie może też posiadać zwierząt.

Sprawa trwała lata. Dziewczynka była krzywdzona od 2011 roku. Kobieta, która mieszkała pod jednym dachem z oprawcą i ofiarą, przez całą dekadę nie zrobiła kompletnie nic.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze