Mały, energiczny psiak o imieniu Szakal wskoczył między prowadzących, a po chwili przytulił się do Sławka Jastrzębowskiego i zaczął go wylizywać z pełnym oddaniem. Jastrzębowski tylko się roześmiał i rzucił:
„Wyczuł dobrego człowieka. Prawdziwy Szakal.”

W studiu zrobiło się naprawdę wesoło, a Szakal zachowywał się tak swobodnie, jakby był stałym członkiem ekipy.

Na sofie siedzieli prowadzący „Przyjaciół Republiki”, a tuż obok kręcił się Michał Rachoń, którego pupil postanowił zrobić spontaniczne wejście na wizję.

Cała scena trwała krótką chwilę, ale wystarczyła, żeby stać się jednym z najzabawniejszych momentów programu.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze