Sylwester Suszek, właściciel i szef BitBay (później ZondaCrypto) zgłosił się do mnie w roku 2020 z pewnym problemem. Pracowałem wtedy w PR i słuchałem Suszka z wytężoną uwagą. Robił wrażenie człowieka szczerego, uczciwego, prostego - na dobry sposób - ambitnego i niezwykle pracowitego. Wtedy był już bogaty, helikopter, ferrari, rolex na nadgarstku, lubił jeść dobre steki, krótko mówiąc sukces.
Według relacji i przekazanej mi chronologii problem Suszka miał polegać na dziwnym zbiegu okoliczności. Pieniądze, duże pieniądze BitBaya nie uszły uwadze wielu osób służb, gangsterów, korporacji medialnych i niektórych dziennikarzy.
Suszek nie mówił wszystkiego, bo wszystkiego nie musiał mówić, ale zdawał się mieć świadomość, że w pewnym momencie, w którym do rozwoju firmy potrzebny był mu kapitał, to ten kapitał się pojawił, ale z tym konkretnym kapitałem, a właściwie z jego pochodzeniem pojawiły się pewne problemy.
Skracając, żeby nie mnożyć wątków. Według Sylwestra Suszka zainteresował się nim między innymi dziennikarz śledczy TVN Michał Fuja. W sumie miał czym, bo ludzie chętnie czytają o pieniądzach i o pochodzeniu kapitału. To nie byłyby materiały promujące firmę, nie ma co ukrywać. Przekazał mi informacje o tym, że kontaktuje się z nim redaktor TVN, a potem biuro reklamy. Odczytywał to jednoznacznie, jako próbę szantażu: jak nam zapłacisz za reklamy, to nasz dziennikarz straci zainteresowanie tym tematem. Pytał mnie czy taki jest modus operandi Fui i TVN, prosił o zebranie informacji, w sumie w dużej części reputacyjnych.

W Suszku biły się otóż dwie natury, pierwsza, racjonalny przedsiębiorca, który wie, że prowadząc biznes czasem je się niesmaczne potrawy, a z drugiej idealista, tak być nie może, ja tak nie będę robić, to jest skurw… stwo.
Spotkałem się z nim i przekazałem swoje ustalenia, opinie, wrażenia, wiedzę operacyjną. Wydawał się zasmucony. Potem zmieniliśmy temat i rozmawialiśmy nie wiedzieć czemu o prostytucji w wielkich, także międzynarodowych korporacjach.

Za życia Sylwestra Suszka nie pojawiły się w TVN żadne reklamy BitBay. Duże pieniądze w tej telewizji pojawiły się, kiedy firma zmieniła nazwę na ZondaCrypto i przejął ją Przemysław Kral, prawnik Suszka. Miły, inteligentny, wpływowy do czasu, z nim jednak nie łączyły mnie żadne relacje biznesowe.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze