Jej wizerunek wykorzystano do oszustw
Rozenek-Majdan podczas posiedzenia opowiedziała o doświadczeniach związanych z nielegalnym wykorzystaniem jej wizerunku. Jak relacjonowała, początkowo oszuści posługiwali się jej zdjęciem, jednak wraz z rozwojem technologii sposoby działania stały się bardziej zaawansowane.

"W 2023 r. ktoś wykorzystał moje zdjęcie do reklamowania oszustwa finansowego na Facebooku. Trzy lata później samo zdjęcie nie wystarczy; na reklamach oszustw pojawia się mój głos, a twarz porusza się na klipie wideo. W tym czasie procedura zgłaszania oszustw pozostała dokładnie taka sama"
Jak podkreślała, problem nie ogranicza się już do zwykłego kopiowania fotografii. Dzięki narzędziom wykorzystującym sztuczną inteligencję możliwe jest tworzenie materiałów, w których twarz i głos konkretnej osoby zostają wykorzystane do uwiarygodnienia fałszywego przekazu.
Liczyła na rozmowę z przedstawicielami Mety
Na posiedzenie zaproszono przedstawicieli Mety, jednak ostatecznie nie pojawili się oni w Sejmie. To właśnie z nimi Rozenek-Majdan chciała bezpośrednio porozmawiać o sposobie reagowania platformy na tego rodzaju reklamy.

"Jako obywatelka chciałam spojrzeć przedstawicielom firmy w oczy i zapytać, kiedy przestaną przymykać oczy na oszukańcze reklamy. Meta nie może powiedzieć: to nie my, to oszuści"
„To nie jest problem celebrytów”
Rozenek-Majdan zwróciła również uwagę, że kradzież wizerunku osób publicznych jest tylko jednym z elementów znacznie większego zjawiska. Jej zdaniem konsekwencje takich działań ponoszą przede wszystkim osoby, które mogą uwierzyć w fałszywą reklamę i przekazać oszustom pieniądze.
"To nie jest problem celebrytów, którym ktoś ukradł twarz. To jest problem społeczny. Tylko w sprawach prowadzonych w 2025 r. straty Polaków związane z oszustwami wyniosły 537 milionów złotych. Za każdą fałszywą reklamą i skradzionym wizerunkiem może być człowiek, który uwierzy i straci prawdziwe pieniądze"

Według danych przywołanych podczas relacji z posiedzenia, straty związane z oszustwami internetowymi w sprawach prowadzonych w 2025 r. wyniosły 537 mln zł. Z kolei raport Fundacji Instrat szacował, że przychody Mety w Polsce związane z emisją oszukańczych reklam mogły sięgać nawet 760 mln zł rocznie.








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze