Noah Wyle od lat jest obecny na ekranach, ale w ostatnim czasie ponownie znalazł się w centrum zainteresowania widzów. Wszystko za sprawą serialu medycznego „The Pitt”, w którym wciela się w doktora Michaela „Robby’ego” Robinavitcha. Produkcja przyniosła mu kolejną falę popularności i uznanie branży, a teraz aktor może pochwalić się również tytułem najseksowniejszego mężczyzny świata.
Wyróżnienie przyznawane przez amerykański magazyn „People” od dekad wzbudza zainteresowanie fanów i mediów. Wśród wcześniejszych laureatów znaleźli się między innymi George Clooney, Brad Pitt i David Beckham. W tym roku do tego grona dołączył właśnie Wyle.

Noah Wyle myślał, że to żart
Sam zainteresowany nie ukrywał zaskoczenia. W rozmowie z „People” przyznał, że początkowo trudno było mu potraktować wiadomość poważnie.
Myślałem, że to jakiś żart — nawet w najśmielszych snach nie przyszłoby mi do głowy, że to właśnie mnie spotka taki zaszczyt
– wyznał aktor.
#NoahWyle is PEOPLE’s 2026 #SexiestManAlive! Watch our video interview in the #PeopleApp, and read the full issue two days early as a #PeopleVIP. https://t.co/QeP1StmEJb 📷️: Jeff Lipsky https://t.co/PsRXGZWrea
— People (@people) October 27, 2026
Do przyjęcia wyróżnienia przekonała go żona, Sara. Jak relacjonował Wyle, jego partnerka uważa go za dobrego człowieka, troskliwego ojca i oddanego męża. Jej zdaniem właśnie te cechy sprawiają, że zasługuje na uznanie.
Aktor podszedł do jej argumentów z charakterystycznym dystansem. Jak przyznał, ostatecznie uznał, że skoro żona tak uważa, pozostaje mu zaakceptować nowy tytuł.

Dzieci aktora nie kryły rozbawienia
Wyle nie spodziewał się, że ogłoszenie wyników wywoła aż tyle emocji w jego najbliższym otoczeniu. Szczególnie zabawne okazały się reakcje dzieci, które nie zamierzały bezkrytycznie zachwycać się nowym osiągnięciem ojca.
Syn aktora podszedł do sprawy wyjątkowo praktycznie. Zamiast gratulować tacie, zaczął zastanawiać się, jakie konsekwencje przyniesie mu ten tytuł.
Mój syn jest niezwykle praktyczny. Powiedział: „O rany, to znacznie utrudni mi życie. Ale w porządku, tato. Z drugiej strony, przyciągniesz mnóstwo hejterów”
– opowiadał Wyle.
Starsza córka miała z kolei zareagować niedowierzaniem. Aktor żartował, że najpewniej będzie mu wypominać to wyróżnienie przez następne pół wieku.
Sam gwiazdor nie oczekuje jednak, że otrzymanie tytułu całkowicie odmieni jego codzienność. Przewiduje raczej, że czeka go sporo żartów ze strony przyjaciół i krewnych.

Od „Ostrego dyżuru” do kolejnego zawodowego sukcesu
Dla wielu widzów Noah Wyle na zawsze pozostanie doktorem Johnem Carterem z kultowego serialu „Ostry dyżur”. To właśnie ta produkcja przyniosła mu ogromną rozpoznawalność już w latach 90. Aktor wspominał, że sława przyszła do niego bardzo szybko, gdy miał niewiele ponad 20 lat.
Po zakończeniu pracy przy serialu jego życie wyglądało już zupełnie inaczej. Miał 37 lat, żonę i dwoje dzieci. Dziś, po latach, ponownie zdobywa sympatię widzów dzięki roli lekarza w „The Pitt”.
Produkcja okazała się dla niego kolejnym przełomem zawodowym. Wyle zdobył za nią dwie nagrody Emmy z rzędu w kategorii najlepszego aktora pierwszoplanowego w serialu dramatycznym.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze