Lewica zapowiedziała wprowadzenie tzw. „podatku tłuszczowego”, który miałby objąć produkty wysoko przetworzone, fast‑foody, chipsy, słodycze, a nawet słodkie napoje gazowane, dokładnie te same, które już wcześniej zostały obciążone podatkiem cukrowym.

I choć Lewica mówi o walce z otyłością, internauci nie dają się nabierać na taką manipulację i wprost mówią, że podwójne opodatkowanie to lichwa.
„Kolejny cios w portfele zwykłych ludzi”
– komentują użytkownicy i nie mają złudzeń, że tu chodzi tylko o wyciągnięcie pieniędzy od Polaków.
„Niby się martwią o zdrowie Polaków a nie wprowadzą zakazu stosowania w artykułach spożywczych np. oleju palmowego oraz wielu szkodliwych konserwantów w wędlinach. Lepiej wprowadzić podatek od niezdrowej żywności i grabić Polaków z pieniędzy.”
Podatek tłuszczowy - nowy pomysł Lewicy na zdrowe, szczęśliwe i bogate społeczeństwo
— Wolność__Słowa (@WolnoscO) December 11, 2025
Podatki drogą do lepszego życia pic.twitter.com/cL6aTi8UTd
Internauci: „To nie zdrowie, to kasa”
Wiktor Leszek Adamczyk z Lewicy, w rozmowie w Radiu Zet tłumaczył, że
„produkty niezdrowe typu mrożone pizze, mrożone fast-foody, typu chipsy, krakersy, słodzone napoje zostaną objęte dodatkowym podatkiem. Dla większości obywateli to jest podwyższka 100-200 złotych miesięcznie”.
„My uważamy, że ten mądry jednak Polak stwierdzi, że lepiej sobie tę stówkę, dwie zostawić w kieszeni, albo wydać na coś innego”
– tłumaczył działacz.
Co zdrożeje najmocniej?
Według analiz, najbardziej podrożeją chipsy, fast‑foody, słodycze i napoje gazowane. To oznacza, że zakupy Polaków znów staną się droższe, podobnie jak po wprowadzeniu podatku cukrowego.

Oburzenie zamiast poparcia
Podatek tłuszczowy budzi ogromne kontrowersje. Branża mięsna mówi o „kolejnym ciosie w producentów i konsumentów”. Eksperci ostrzegają, że zamiast poprawy zdrowia Polaków, efekt będzie odwrotny: droższe zakupy i większe obciążenie dla rodzinnych budżetów.
Lewica sprzedaje projekt jako walkę z otyłością, ale w praktyce oznacza to kolejne podwyżki cen i nowe obciążenia fiskalne. Internauci nie mają wątpliwości, że to nie troska o zdrowie, tylko kolejny drenaż naszych portfeli.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze