Imperium, które kryło mroczny sekret
Mohamed Al-Fayed zmarł w sierpniu 2023 roku w wieku 94 lat, pozostawiając po sobie fortunę wycenianą przez Forbesa na 2 miliardy dolarów oraz reputację ekscentrycznego, ale szanowanego biznesmena. Był właścicielem słynnego domu towarowego Harrods, paryskiego hotelu Ritz oraz klubu piłkarskiego Fulham FC. Dla milionów Brytyjczyków kojarzył się przede wszystkim jako ojciec Dodiego Al-Fayeda, którego usilnie starał się związać z księżną Dianą.

Już wtedy krążyły plotki i doniesienia prasowe o jego nagannym zachowaniu wobec pracownic Harrodsa. Pierwszy głośny artykuł na ten temat, „Holy War at Harrods”, ukazał się w amerykańskim Vanity Fair jeszcze w 1995 roku. Al-Fayed przez dekady skutecznie uciszał takie doniesienia, pozywając wydawców i grożąc procesami o zniesławienie. Dopiero jego śmierć otworzyła kobietom drogę do mówienia.

Ponad 400 kobiet, systemowy mechanizm nadużyć
Po emisji głośnego dokumentu BBC „Al Fayed: Predator at Harrods” we wrześniu 2024 roku lawina ruszyła. Jak informował brytyjski prawnik Dean Armstrong, z zespołem prawnym pracującym nad sprawą przeciwko miliarderowi skontaktowało się ponad 400 kobiet: Brytyjek, Kanadyjek, Australijek i Azjatek. Część z nich oskarżyła go wprost o gwałt.

Z zeznań ofiar wyłania się obraz dobrze zorganizowanego systemu. Nadużycia miały mieć miejsce nie tylko w murach Harrodsa, ale też w siedzibie klubu Fulham, w paryskim Ritzu oraz w posiadłości Al-Fayeda. Według śledztwa dziennikarskiego, miliarder zatrudniał lekarzy, którzy przeprowadzali badania zdrowotne, w tym testy na choroby przenoszone drogą płciową, u młodych pracownic Harrodsa, a wyniki trafiały bezpośrednio do niego. Pracownice podejrzewane o orientację homoseksualną kierowano na testy na HIV.
Metody rodem z afery Epsteina
To właśnie te mechanizmy sprawiły, że media zaczęły nazywać sprawę „brytyjskim Epsteinem”. Jak twierdzi jedna z kobiet, cytowana w międzynarodowych mediach, miała zostać przekazana Al-Fayedowi bezpośrednio przez samego Jeffreya Epsteina jeszcze w 1997 roku. Ofiary zwracają też uwagę na podobne, wyrafinowane metody działania, w tym wykorzystywanie prywatnych terminali lotniskowych, by omijać standardowe procedury imigracyjne i swobodnie lokować kobiety między krajami.
Brytyjska policja metropolitalna prowadzi obecnie intensywne śledztwo w ramach tzw. Operacji Cornpoppy, badając sieć nadużyć przypisywaną Al-Fayedowi zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i we Francji.

Harrods przeprasza, ale sprawiedliwości nie ma
Choć Al-Fayed sprzedał Harrods już w 2010 roku, to obecny zarząd domu towarowego, stojąc w obliczu fali oskarżeń, zaczął w 2023 roku zawierać ugody finansowe z ofiarami. Rzecznik Harrodsa wydał wówczas oświadczenie, w którym stwierdził:
„Były to działania kogoś, kto zamierzał nadużywać swojej władzy, gdziekolwiek działał, i potępiamy to w najostrzejszych słowach. Przyznajemy również, że w tym czasie jego ofiary nie otrzymały odpowiedniego wsparcia i za to szczerze przepraszamy”.
Sam sprawca nie dożył jednak konfrontacji ze sprawiedliwością. Zmarł, zanim jakiekolwiek zarzuty karne zdołano mu postawić, a brytyjska prokuratura przyznała później, że co najmniej dwukrotnie za jego życia otrzymała od policji materiały dotyczące jego przestępstw seksualnych i mimo to nie zdecydowała się na oskarżenie.
Czy ktoś poniesie odpowiedzialność?
Dziś przy życiu pozostaje jedynie młodszy brat miliardera, Ali Al-Fayed, wobec którego, jak sugerują niektóre doniesienia, śledczy również mogą się przyjrzeć jego roli w funkcjonowaniu całego systemu. Dla setek kobiet, które przez lata musiały milczeć w obawie przed potęgą i majątkiem swojego oprawcy, ujawnienie prawdy jest jedyną formą zadośćuczynienia, na jaką mogą dziś liczyć.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze