Krzysztof Ibisz nie pije od 25. lat! Powód? Prosty: "To trucizna"

Krzysztof Ibisz od trzech dekad pozostaje jedną z najjaśniejszych postaci na polskiej scenie telewizyjnej. Dla widzów pamiętających lata 90. to twarz kultowych zapowiedzi Jedynki i gospodarz „Czaru par”. Dla młodszych — żywy symbol rozrywki Polsatu, z którym współpracuje od 2000 roku, prowadząc największe hity stacji. Dziś, mimo intensywnej kariery, coraz głośniej mówi o tym, że życie rodzinne stało się jego priorytetem — i w najnowszym wywiadzie nie unika refleksji nad przeszłością.

5 minut czytania
Facebook
Powrót na niezalezna.pl

Rodzina na pierwszym miejscu

Choć Ibisz jednocześnie prowadzi kilka topowych formatów, w tym rekordowy „Taniec z Gwiazdami”, coraz częściej rezygnuje z dodatkowych projektów. Widzowie zauważyli to choćby w ubiegłym roku, gdy zrezygnował z udziału w sylwestrowej produkcji Polsatu. Wszystko z jednego powodu: chce mieć więcej czasu dla swoich najmłodszych dzieci — trzyletniego Borysa i niespełna rocznej Mii Heleny.

Jak sam przyznał w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem, wypracował jasną zasadę: minimum dwa dni w tygodniu są wyłącznie dla rodziny.

Ma czworo dzieci z trzema kobietami, ale Krzysztof Ibisz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
Choć w tym roku skończył 60 lat, Krzysztof Ibisz deklaruje, że dopiero się rozkręca. Prezenter telewizyjny wciąż tryska młodzieńczą energią i epatuje pozytywnym nastawieniem do życiowych wyzwań. Krzysztof ma więcej siły niż ja – z uśmiechem stwierdziła swego czasu jego żona, Joanna Kudzbalska.

„Podjąłbym pewne decyzje inaczej”

W szczerym wywiadzie prezenter został zapytany, czy jego błyskawicznie rozwijająca się kariera odbiła się na relacjach ze starszymi synami – Maksymilianem i Vincentem. Nie ukrywał, że ma pewne poczucie straty.

„Mam takie poczucie, że troszkę zabrała. Myślę, że teraz inaczej bym to poukładał, no ale mamy świetny kontakt, jesteśmy razem, jesteśmy rodziną. Ja żałuję kilku rzeczy. Podjąłbym pewne decyzje inaczej i na pewno to życie potoczyłoby się troszkę inaczej. (…) Gdybym był na tym poziomie rozumienia życia, ludzi, empatii i wszystkiego, co mam w głowie teraz, to jednak wyglądałoby to inaczej.”

Te słowa poruszyły fanów, którzy od lat śledzą rozwój jego kariery. Sam Ibisz dodaje jednak, że mimo dawnych turbulencji dziś ma ze swoimi dziećmi wyjątkowo bliską relację.

Ibisz weźmie “Milionerów”?! Co dalej z Hubertem Urbańskim?
Właśnie ruszy kolejna odsłona popularnego teleturnieju “Milionerzy”. Wiele na to wskazuje, że będzie to ostatnia odsłona tego show w TVN. Na format bowiem zagiął parol Polsat i kolejne odcinki mają już być robione w tej stacji. Powstaje zatem pytanie - co będzie dalej z Hubertem Urbańskim (59 l.), który teleturniej prowadzi od początku, czyli od 1999 r. Wychodzi na to, że nie może być pewien swojej fuchy. Blask Online poznał szczegóły całego zamieszania.

Dumny tata nie ukrywa wzruszenia

Zapytany o to, jak wygląda ojcostwo synów wchodzących w dorosłość, odpowiedział bez wahania, że to ogromna satysfakcja:

„Bardzo przyjemne, jeżeli idą za swoim powołaniem i za tym, co w duszy gra”.

Maksymilian od kilku lat studiuje we wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych i lada moment zaprezentuje swój spektakl dyplomowy — Ibisz z dumą zapowiedział, że będzie na widowni. Z kolei 19-letni Vincent rozwija się w kierunku biznesu, uczestnicząc w kursach na całym świecie i zdobywając doświadczenie u mentorów przedsiębiorczości.

Prezenter podkreśla, że choć jego życie zawodowe to nieustanny galop, dziś patrzy na dorosłe wybory synów z ogromną radością — a prywatność i bliskość z rodziną stawia ponad wszystkim.

“Halo, tu Polsat” - to już jest koniec?! Gwiazdy stracą pracę jeszcze wiosną
Jeszcze nie ma oficjalnego potwierdzenia, ale wszystko na to wskazuje, że śniadaniówka Polsatu kończy swój krótki żywot. Według naszych informacji program utrzyma się na antenie do końca maja. Raczej mało prawdopodobne, aby “Halo, tu Polsat” wróciło we wrześniu na antenę, przynajmniej w tej formule. Za dużo drogich gwiazd, za mała oglądalność, za mało wpływów z reklam. Blask Online poznał tajemnicę o której się mówi za zamkniętymi drzwiami gabinetów szefów Polsatu.

Krzysztof Ibisz nie pije alkoholu od 25 lat

Gwiazdor Polsatu słynie ze zdrowego trybu życia i szczególnej dbałości o swoje ciało. Nie jest zatem niespodzianką, że prezenter nie jest fanem alkoholu. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem ze "Świata Gwiazd" Ibisz potwierdził, że nie pije alkoholu już od 25 lat i wprost nazywa go "trucizną". Zwrócił też uwagę na to, jak ogromne spustoszenie w polskich rodzinach sieje alkohol i że jest on przyczyną wielu tragedii.

Jest to trucizna. Jest to coś, co jest ogromnym problemem w naszym kraju. Coś, co powoduje tragedie setek tysięcy polskich rodzin i trochę się wzruszam, kiedy o tym mówię. To jest straszne. To morze cierpienia, które powoduje alkohol, nadużywanie alkoholu przez partnerów, ale też przez kobiety, bo nie chcę tego świata dzielić. Potem to się rzuca na dzieci, ich dzieciństwo, rozwój i przyszłość... To jest okropne. Jeśli moglibyśmy to wyeliminować z naszego życia, to byłoby po prostu super

- tłumaczy.

Na co wydaje pieniądze Krzysztof Ibisz? TO może Was zdziwić!
Krzysztof Ibisz (60 l.) to jeden z najbardziej lubianych i popularnych aktorów w Polsce, który mimo upływającego czasu w dalszym ciągu wygląda wyjątkowo młodo. Pomimo tego, iż dziennikarz Polsatu nie narzeka na zarobki, ma także sporo wydatków. Ibisz musi płacić alimenty, a dodatkowo, jako artysta, sam opłaca sobie niemałe składki ZUS. Poniżej przedstawiamy szczegóły.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze